 |
|
serce jednorazowego użytku, zdolne pokochać szczerze tylko raz. padło na ciebie.
|
|
 |
|
powiedz mi, jak to jest być przez długi czas sensem czyjegoś życia, a później stać się nikim?
|
|
 |
|
uświadomiłeś mi, że nie ma czegoś takiego jak na zawsze.
|
|
 |
|
i te wieczory, samotne wieczory. kiedy siedząc w wannie, wsłuchując się w tekst starej piosenki i bawiąc się butelka od szamponu, siedzę i myślę.. myślę gadając do pralki
|
|
 |
|
chcę ci powiedzieć co u mnie słychać, jak trudno mi bez ciebie oddychać.
|
|
 |
|
kocham te jego spadające spodnie.
|
|
 |
|
nie musiałbyś nic robić. byłbyś cudowny gdybyś tylko był.
|
|
 |
|
pomiędzy palcami wyślizgnęły nam się czasy, kiedy obietnica była coś jeszcze warta..
|
|
 |
|
nie wykluczaj mnie ze swojego życia, tylko dlatego, że nie radzisz sobie z uczuciami do mnie.
|
|
 |
|
Jeśli nikogo nie zraniłeś, nie oszukałeś, nie rozczarowałeś i nie zasmuciłeś, to prawdopodobnie spędzasz ze samym sobą zbyt mało czasu lub po prostu nie istniejesz. / bezimienni
|
|
 |
|
,, Umieć kochać - do tego trzeba ukończyć szkołę cierpienia." — Claude Lelouch.
|
|
 |
|
Z cierpliwością słuchałam kolejnych kłamstw, mając nadzieję na to, że wkrótce się to odmieni. Znałam już na pamięć jego wymówki- starałam się wciąż w nie wierzyć. Znosiłam także wyznania typu 'nigdy więcej się to nie powtórzy'. Nie żywiłam przekonania tylko do jednego. Do tego, że jeszcze mnie kocha. / bezimienni
|
|
|
|