 |
|
wciąż to samo sranie w banie.
|
|
 |
|
kwestia widoku, kwestia perspektywy
|
|
 |
|
'muszę być skałą,trwałą, co by się nie działo, całą energię kierować na nią'
|
|
 |
|
to o demonach,które siedzą w nas i żaden nie śpi
|
|
 |
|
to dla serc,które biją w wieżowcu
|
|
 |
|
to będzie krótki wieczorek, z soboty na wtorek.
|
|
 |
|
zkoła, praca, dziewczyna, rodzina, wszystko to nie obchodzi dziś mnie, kiedy gra ukochana drużyna, której dawno oddałem serce swe
|
|
 |
|
Jestem samodzielna – sama i dzielna.
|
|
 |
|
"A Ty stój, tam gdzie stoisz nie mów mi już nic więcej.
Niczego mi nie zabronisz i tak zrobię to jak zechcę."
|
|
 |
|
Popatrz życie jest piękne! nie myśl co będzie jutro
bo pęknie ci serce, jeśli jeszcze je masz.
|
|
 |
|
ból zżera od środka, łzy wysuszają policzki a tusz drażni oczy. ale czy tak miało być?
|
|
|
|