 |
|
W jednym momencie cieszysz się wszystkim dookoła, cieszysz się życiem jak małe dziecko i wręcz jesteś pewien, że tego nie zepsuje już nic. A chwilę później siedzisz sam przy oknie, z kubkiem gorącej czekolady w dłoniach i nie wiesz co masz robić. Jest już dość późno, drzewa okrywa puch a ulice miasta są tak śnieżno białe. Mały dreszcz przeszywa ciało na wylot, a w myślach ginie wszystko co piękne. Wspomnienia uderzają ze zdwojoną siłą. Szarpią serce, zadając przy tym najokropniejszy ból ze wszystkich możliwych. Chcesz tamtej przeszłości, jednocześnie nienawidząc jej najbardziej na świecie, ale ona wraca. Wraca mieszając tylko w Tobie. Wraca niszcząc tylko Ciebie. Nie pozwól by to co było, zrujnowało Ci to co jeszcze może być. Proszę, przyrzeknij mi, że nigdy nie popełnisz tego samego błędu co ja. / Endoftime.
|
|
 |
|
A kiedy już choć raz naprawdę przegrasz, bądź wstrzymasz grę, stracisz coś na zawsze. Wieczorami będziesz myśleć o złych ruchach i źle postawionych krokach dążąc do spełnienia własnych marzeń. Będziesz obwiniać się, a gryząc wargi do krwi zagłuszać krzyk poduszką. Będziesz dusić się przeszłością, tamtym powietrzem i zapachem krążącym wokół. Będziesz taki jak ja, wrak człowieka, już nigdy do końca nie odzyskasz tego, co choć raz w życiu straciłeś. / Urywek z blogu, Endoftime.
|
|
 |
|
wszystko co robi jest piękne
wszystko co robi jest prawidłowe
|
|
 |
|
Za hejty się nie obrażam, tak jak na chmury za deszcz.
|
|
 |
|
Hej kotku, spędźmy wspólnie święta. Ja będę zachwycony, a Ty będziesz wniebowzięta.
|
|
 |
|
j e s t e ś j a k n a p u s t y n i d e s z c z
|
|
 |
|
olejmy to, przyjedź rano, ogarnijmy zwrokiem ogrom tej głupoty wśród nas.
|
|
 |
|
wybaczam wam brak jointów ale nie brak zachowania
|
|
 |
|
Mam dla ciebie cały piątek.
|
|
 |
|
widzę jak patrzysz i to wiele dla mnie znaczy
|
|
 |
|
Jak ja jestem pierwszym psem to ty jesteś suką baunsu. Jak mnie widzisz to się patrzysz w ziemie jakbyś szukał hajsu.
|
|
 |
|
za tym gonić marzyć o tym, o to dbać resztę pierdolić
|
|
|
|