 |
|
dzisiaj skarbie, nie jesteś mi już potrzebny do szczęścia.
|
|
 |
|
daruj sobie kochanie. życie to nie bal, tylko tani melanż .
|
|
 |
|
Nie jest Ci głupio, że doprowadziłeś mnie do płaczu ?
|
|
 |
|
weź bucha, i pomyśl że to za następne nasze dni.
|
|
 |
|
jedni kaleczą mowę , inni kolana, a jeszcze inni serca.
|
|
 |
|
nie mam ochoty na Ciebie patrzeć. dlatego, gdy mnie widzisz udawaj i skręć w jakąś uliczkę niby "przypadkiem".
|
|
 |
|
najpierw wypierdoliłeś mnie ze swojego podwórka, potem ja spierdalając z niego wypierdoliłam i Ciebie ze swojego.
|
|
 |
|
mówią nie ma tego złego co by nie wszyło
na dobre a ja myślę że mamy problem.
|
|
 |
|
chciałabym się zatapiać i zatapiać w twoich ustach. spoglądać na Ciebie i nie kłamać, że nic się nie stało. Czuć twój dotyk i widzieć, że to wcale nie jest za mało...
|
|
 |
|
pokonaj swój lęk, przyznaj się do tego czego chcesz.. za nic w świecie, gdybym wyznał prawdę byłbym skończony niczym dureń pośród rechoczących żabich głosów.
|
|
 |
|
tak to ta chwila kiedy dwóch kochanków chce, a nie może być razem...
|
|
 |
|
Patrząc na Twoją dłoń wiem, że moja pasowałaby do niej idealnie.
|
|
|
|