 |
|
chcesz mnie oceniać? dobrze, nie ma problemu - mam tylko jeden warunek: najpierw usiądź ze mną, najlepiej przy wódce, i pogadaj. zapytaj - co przeżyłam, jakie miałam dzieciństwo, jaki jest mój poziom szczęścia, jak dużo jestem w stanie zrobić dla tych, których kocham,jaka jestem, i jak wiele ran mam na swoim ciele. przeanalizuj to, i wtedy powiedz mi to prosto w oczy - i gwarantuję, odechce Ci się jechania mnie od szmat, bo jeśli poznasz mnie choć odrobinkę, wiesz, że nie przejdę obojętnie wobec wjazdów na moją osobę. || kissmyshoes
|
|
 |
|
Nie ma pośpiechu wcale, nie zwalniamy
jeśli zwolnić to raperów
wciąż mówiących o tym samym!!
|
|
 |
|
wiem, że się o mnie martwisz,brat. wiem, że jesteś w stanie wstać w środku nocy, żeby zadzwonić i zapytać się jak tam u mnie w pracy. wiem, że codziennie zastanawiasz się, czy aby napewno idę właściwą z dróg. wiem, że najchętniej chciałbyś mieć mnie obok, i nie wypuszczać nigdzie. wiem, że wariujesz, gdy nie odzywam się kilka dni i wiem, że kochasz mnie całym sercem. i to jest najpiękniejsze - ta pewność, że będziesz tu zawsze, i nie odjedziesz, i podasz rękę, gdy podwinie mi się noga na drodze po szczęście. || kissmyshoes
|
|
 |
|
tak, był czas, że biegałam z blantem każdego dnia. były te gorsze dni, że zaćpana wracałam do domu, nie kontaktując. były miesiące, które spędzałam na komisariatach, wplątana w jakieś bagno. były czasy, w których z mojej twarzy nie schodziły siniaki. były lata, w których byłam na dnie, i nie życzę tego nikomu, bo jakkolwiek by nie było - najgorszy ból, to ten, gdy widzisz w oczach bliskich zawód i świadomość, że nie potrafią Ci pomóc - to zabija najbardziej, uwierz. || kissmyshoes
|
|
 |
|
dzisiaj mogę dać Ci tylko uśmiech, jointa i piwo na dachu wieżowca. dzisiaj nie dostaniesz ode mnie niczego więcej, prócz udawanego szczęścia. dzisiaj jestem inna, trochę mniej szczęśliwa niż zawsze. || kissmyshoes
|
|
 |
|
Uwierz, że nigdy nie chciałbyś usłyszeć odgłosu mojego pękającego serca. / napisana
|
|
 |
|
Kiedyś byłam Twoja. Pamiętasz?
|
|
 |
|
Patrz, są razem, może tak weźmy z nich przykład.
|
|
 |
|
-co on robi, ze Ty jestes taka szczesliwa ? -nie nadzwyczajnego, po prostu jest przy mnie/[k]
|
|
 |
|
Patrzę dziś w lustro i widzę kogoś innego. Osobę, której się sama bałam. Wiecznie w rozpuszczonych włosach, z makijażem na twarzy, pomalowanymi paznokciami, wysokimi butami i z uśmiechem na twarzy. Zawsze każdemu powtarzałam, że nigdy taka nie będę. Dlaczego? Bałam się zmian i "nowej siebie". Za bardzo przywykłam do moich opuchniętych oczu, sztucznego uśmiechu i do płaskich butów. Coś odeszło. Nie chciałam przyjąć tego do wiadomości, lecz musiałam i nie żałuję. Dziś możesz mnie nazwać wyrafinowaną, wredną i zbyt pewną siebie dziewczyną. Jestem kimś innym, silniejszym i szczęśliwszym.
|
|
 |
|
"Czemu lubię przytknąć do skroni swoje palce,
imitując ich kształtem, kształt broni?"
Zues
|
|
 |
|
Potrafi nadać sensu mojemu dniu zwykłym uśmiechem. /[k]
|
|
|
|