 |
|
nowe stany świadomości, jeden buch uwalnia mnie od złości ;)
|
|
 |
|
Wbiegłam do kuchni, krzycząc: - Mamo, rodzina nam się powiększy! - CO? - zapytała, a na jej twarzy malowało się ogromnie przerażenie. Już chciałam jej tłumaczyć, ale przerwała mi, mówiąc: - coś ty dziewczyno najlepszego zrobiła?! W tak młodym wieku będziesz mieć dziecko?! MATKO BOSKA (...) - mniej więcej po 15 minutach, kiedy skończyła swoje kazanie, ja nieśmiało powiedziałam: - ale mamo, mi chodziło o kota, chcę mieć kota, nie dziecko... - mina mamy - bezcenna. / believe.me
|
|
 |
|
- Każdy momentami sobie nie radzi. - Mała, problem w tym, że ja tylko momentami sobie radzę.
|
|
 |
|
Nie umiem już opowiadać o sobie, słowa są destrukcyjne, nawet alkohol nie rozwiązuje mi języka, czasami tylko przed snem szeptem wypowiadam Twoje imię.
|
|
 |
|
Nie jesteśmy tacy jak mówisz, nie jesteśmy pustymi gówniarzami, którzy nie wiedzą co ze sobą zrobić,więc się szmacą, a do tego nie szanują rodziców którzy chcą pomóc im wyjść na prostą. Chuj tam wiesz, nie wiesz, że nasi starzy nienawidzą siebie nawzajem i przelewają nienawiść na swoje dzieci czyli na nas, nie wiesz ze starsi dwójki z nas mają sprawy rozwodowe w toku, że matka jednej z nas zawsze gdy jest pijana chce popełnić samobójstwo w wannie i że to jej córka musi siedzieć pod drzwiami i słuchać czy jej matka jeszcze się rusza, nie ogarniesz jak to jest myśleć tylko o tym żeby spierdolić jak najdalej od nich, nie masz kurwa pojęcia jak to jest codziennie czuć się niechcianym, jakie to uczucie gdy nie ma Cię w domu przez kilka dni, a starsi nawet nie zadzwonią, a jedyne słowa jakie usłyszysz od nich po powrocie to to, że masz posprzątać pokój, nie wiesz jak to jest dostawać pieniądze zamiast ciepła,o miłości nawet nie wspominając, nie wiesz prawda? Obyś nigdy się nie dowiedział.
|
|
 |
|
Lubię to, najpierw 3 tygodnie nietrzeźwienia, ostre melanże dzień w dzień, wagarowanie,łażenie po barach i wpierdalanie się na domówki różnych ludzi czy siedzenie w parku do 6 rano,mimo, że każda część ciała po prostu zamarza,oddawanie butelek, bo brakuje do kolejnej czystej, spanie na tylnych siedzeniach samochodów, ogólnie spanie u kogo popadnie, seks w pojebanych miejscach, kołowanie trawy, koki czy czego tam tylko się da, jeden wielki syf i chaos z którego w większości zostają tylko luki w pamięci i nowe blizny, a potem miesiąc spokoju, miesiąc ogarniania, chodzenia na wszystkie lekcje, zaliczania sprawdzianów, czas bez zgonowania i białego, odpuszczenia barów i dzikich wypadów na wybrzeże, czas odpoczynku, siedzenia w domu, oglądania filmów u któregoś z nas, czas spokoju.Ten system jest całkiem zabawny, pozwala zachować równowagę, pozwala przestać się staczać tuż przed tym, zanim dotknie się dna,można uznać to za dziwne, bo może faktycznie tak jest, ale dla nas to po prostu życie.
|
|
 |
|
Nie mogę, po prostu nie mogę wytrzymać tego co robimy, przecież ani ja nie kocham Ciebie ani Ty mnie, i gdy tak leżysz w moim łóżku i patrzysz w ścianę, a ja trzymam głowę na Twoim torsie i mam ochotę się rozpłakać, nie wiem czy bardziej nienawidzę Ciebie czy siebie.
|
|
 |
|
Ja nie wiem, ja nie chce, mnie to chuj obchodzi.
|
|
 |
|
oczy przepelnione bolem i zalem ze to wszystko wlasnie w taki sposob musi sie konczyc, lzy, i te ostatnie spojrzenia, ostatni dotyk i ostatni gest i te ostatnie slowa, ktorcyh nigdy nie zapomne 'jestesmy skurwsysynami damy sobie rade nasze zycie i tak bedzie zajebiste, do kiedys, kocham cie' ...
|
|
 |
|
przepraszam cie za wszstko, za kazdy bol, za kazde slowo ktore w jakikolwiek sposob cie zranilo przez ten cholernie dlugi czas spedzony razem, przepraszam za niedotrzymane obietnice, za spoznienia, za zbyt czeste melanzowanie i chlanie, przepraszam za klamstwa i za to ze czasem nie mialam sily juz walczyc, ze nie zawsze mialam odwage mowic otwarcie jak bardzo cie kocham, ze bylam trudna i zbyt czesto narobilam ci wstydu, przepraszam ze lecialam w chuja i spotykalam sie z innymi, aleprzede wszystkim dziekuje, dziekuje za najpiekniejszy czzas w moim zyciu, kochanie, nigdy cie nie zpomomne.
|
|
 |
|
moje lzy, moj bol i te slowa ktore zakonczyly nasz zwiazek raz na zawsze ; "To ostatni raz, to ostatnia łza, to ostatnie dowidzenia ,bo dla mnie nic niema już. Czuje mrok, to dom zabłąkanych dusz ,serce jak nóż, głęboko wbite to co kochalem najbardziej, ta rana sie nie goji tylko boli jeszcze bardziej.."
|
|
 |
|
podaj mi piwo, polewaj wodke, niech butelka robi sie coraz bardziej pusta, niech moja dusza zacznie znowu zyc, niech zniknie ta pustka ktora z sekundy na sekunde coraz bardziej mnie rozpierdala, niech zniknie ten ucisk na sercu i te jebane wyrzyty sumienia i uczucie bezwladnego istnienia na tym pierdolonym swiecie.
|
|
|
|