 |
|
Miłość to nie tylko uczucie, którym darzy się drugą osobę. To również cierpliwość, która nigdy nie powinna się kończyć. Dzięki cierpliwości człowiek potrafi rozumieć i poświęcać się dla miłości.
|
|
 |
|
''Przeszłość mnie boli i nie daje spokoju, kiedy siedzę sama w zamkniętym pokoju, kiedy łzy cisną się same na zewnątrz.
Ja umieram od środka, krwawiąc od wewnątrz.. Bez cienia nadziei staram się wciąż to zmienić by uwolnić swe myśli i na nowo ze wszystkim znów uwierzyć w marzenia, które chcą przyszłość zmieniać, z każdą chwilą być pewna, że dam radę przetrwać..''
|
|
 |
|
- Nie myśl wciąż, co pomyślą o tobie inni, czy cię zaakceptują.
Nie staniesz się dzięki temu lepszy.
Nie płacą ci za to. -
|
|
 |
|
Łatwo jest popełniać błędy, trudniej zaś się do nich przyznać i je naprawić.
Gdybyśmy wykorzystywali w praktyce choć połowę tego co wiemy w teorii, popełnialibyśmy o wiele mniej błędów..
A gdybyśmy uczyli się na swoich błędach mielibyśmy więcej okazji aby być szczęśliwymi.
Twoja wada jest taka że nie potrafisz walczyć o rzeczy, na których Ci zależy.
tylko się wycofujesz i rozmyślasz gdzie popełniłaś błąd,
który w rzeczywistości teraz popełniasz. / Mamo, mam nadzieję, że zrozumiesz..
|
|
 |
|
''Jak spać, gdy się serce tłucze? Jak mam spać? Jak żyć, gdy się świat rozsypał
w drobny mak? Jak ze wspomnień płatków wskrzesić uśmiech Twój?
Jak mam na rozpaczy statku unieść ból? Jak z fotografii skrawka wskrzesić ją,
tę moc, co do końca światła ma twarz twą? Jak mam przeżyć tu bez Ciebie?
Ciemność tylu chwil. Jak mam, jak mam dojść do siebie? Pomóż mi..''
|
|
 |
|
Są miejsca, z których się nie wraca. Są szkody, których się nie naprawi.
|
|
 |
|
Obudzę się w kolejny ciężki poranek i zapomnę wszystkie gęby poznane.
|
|
 |
|
Uderzyła we mnie chora rzeczywistość. Jednym dotkliwym i siarczystym policzkiem uciszyła moje ego. Zmieszała moje życie z błotem. Rozbiła mnie jak lustro. Sprawiła, że stałam się bezduszną egoistką. Wepchnęła mnie z cynicznym uśmiechem na ustach w wir pracy i obowiązków.Uwięziła w niewidzialnej aurze nie do przebicia.Starałam się, naprawdę starałam się z niej wydostać wyciągając dłoń w kierunku tych, których jeszcze niedawno z czystym sumieniem nazywałam przyjaciółmi. Wtedy ponownie się pojawiła. Zamknęła me ciało w swym żelaznym uścisku, po czym obtoczyła mnie nie tylko swymi obślizgłymi łapami, ale i sznurami. Wyrywam się. To boli. Rany powstałe w wyniku wiązadeł krwawią. Choć bezgłośnie wołam o pomoc jestem tylko jej. To te skuwrialstwo odciąga mnie od wszystkich wkoło. Jestem tylko ja i ona.No może jeszcze gram koki pełniący rolę przyjaciela. / slonbogiem
|
|
|
|