 |
|
"Patrząc w oczy, patrzę zawsze w ich dno."
|
|
 |
|
Dziś się nie rozmnożę, ale chciałabym rzec, że jedyne czego pragnę to być i ciągle biec.
|
|
 |
|
Ta głupia noc, która marzy aby być z dniem. Jest przy nim gdy się budzi… On zachodzi przechodząc obok niej i widząc tylko rutynę w jej gwieździstych oczach. Nic poza tym… A ona kocha go każdego poranka tak samo, potajemnie. Dziś znów wypiła ze mną jego zdrowie, niewyraźną miną wskazując drogę…
This stupid night, who dreams to be with the day. She is with him when he wakes up … He’s going next to her and he’s seeing only routine in her starry eyes. Nothing more … She loves him every morning as same, secretly. Today she drank his health with me, in a vague face she shows the way …
|
|
 |
|
Gdzie jest miejsce dla Ciebie, skoro w południe kocham słońce, wieczorem tulę wiatr, w nocy dotykam gwiazd, a rano całuję księżyc na dobranoc… ?
|
|
 |
|
Opisz to na Fejsie, że jesteś taka wredna. Powiedz ‘jestem bardzo silna, wpływowa, bezpośrednia. Napisz ’ masz coś do mnie? Pisz, mam to w dupie, dojdź do sedna.’ Jak dla mnie dobra z mordy jesteś, ale w mordzie średnia.
|
|
 |
|
Tak musiało być, ale wiem jedno. Ktoś taki jak ty, już nigdy nie pojawi się w moim życiu.
|
|
 |
|
Cały czas myślę co robi, tęsknie i nie daje już sobie rady. Ale tak go nienawidzę, za wszystko.
|
|
 |
|
Nic nie było tak dobrym lekiem jak twój uśmiech na jakikolwiek ból. / j.
|
|
 |
|
'bez ambicji, grzechów, wstydu i lęku. no chodź.'
|
|
 |
|
Za kilka lat powiem Ci jak wyszło. Powiem Ci o błędach. Powiem jak rozpierdoliło serce i co się działo w żołądku objętym torsjami. Powiem Ci jak cholernie warto było.
|
|
 |
|
Nie da się określić miar kochania, schematów, następstw postępowania. Unikaty, każda miłość po kolei. Nieważne jak, ani trochę, nieważne jakimi słowami. Liczą się te gesty i to osobliwe odczucie gdzieś w środku. Kochamy się, na ten swój pojebany sposób, ale kochamy się, wbrew oczekiwaniom i zasadom, słabo widząc świat poza sobą, uznając się za największy priorytet nawzajem, nie planując wspólnej przyszłości, bo nie mamy pojęcia o jutrze, ale ze świadomością, że tylko śmierć może nas rozdzielić.
|
|
 |
|
Definicje wyuczone z encyklopedii, poglądy na życie zarysowane poprzez wykłady, historie czy tezy zasłyszane od innych, wasze zdanie, niby wasze, a ukształtowane przez innych, przez druk na papierze, podręczniki - po prostu to wszystko nie zgadzało Wam się z Jego osobą. Nie obejmowaliście tego własną świadomością, bo sprawy, które poznaliście z telewizji czy książki, On wchłaniał własnym ciałem. Przed tym mnie przestrzegaliście, przed byciem blisko Niego, bo to inna rzeczywistość, tymczasem jest osobą, która jako jedna z niewielu kmini mój stan i myślenie. Wie coś o życiu. W sumie sporo. Bo przeżywał je wedle szerszych schematów, a nie czytał o marnych podstawach.
|
|
|
|