 |
|
Jeśli ktoś raz odszedł, chociaż wrócił, zawsze będzie odchodził.
|
|
 |
|
"Jakkolwiek od czasu do czasu rezerwuję sobie niedzielę jedynie dla siebie. Dobrze jest pobyć sam na sam z sobą przynajmniej raz na jakiś czas."
|
|
 |
|
Nauczylismy się wybaczać, najgorzej jest sobie.
|
|
 |
|
Tęsknisz za byciem dla kogoś ważną, prawda? Tęsknisz za smsami, które każdego dnia Cię budziły a w treści życzyły miłego dnia. Tęsknisz za spokojnym zasypianiem z myślą, że on zaraz zadzwoni tylko po to, aby powiedzieć zwykłe dobranoc. Czujesz pustkę, odczuwasz brak miłości i poczucia bezpieczeństwa. Jest Ci zimno, bo żadne ciało do Ciebie nie przylega na tyle mocno by oddać Ci skrawek swojego ciepła. Zapewne brakuje Ci również porannej kawy i buziaka w czoło, który dostawałaś zaraz po przebudzeniu. Odczuwasz utratę kawałka duszy a serce krzyczy z żalu. Zamiast jednej kawy, wciąż robisz dwie. Wieczorami zaciskasz ręce w pięść i uderzasz o twardą posadzkę by zagłuszyć szloch wydostających się na zewnątrz wspomnień. Krwawisz choć zaprzeczasz samej sobie. Brakuje Ci bycia na pierwszym miejscu i możliwości wybrania numeru do niego o każdej porze dnia i nocy. Tęsknisz za sprzeczkami i błahymi awanturami, które wnosiły jakąś odmianę. Skąd wiem? Również mi tego brakuje.
|
|
 |
|
Może już nie pamiętasz kim jestem i kim byłam w twoim życiu ale ja nigdy o tobie nie zapomnę. — melancolie
|
|
 |
|
Nie dbam co myślisz o mnie, co jest Ci niewygodne. Jebię zdania postronne, to zapamiętaj!
|
|
 |
|
Wiem, że się zmieniłam, dostrzegasz to jako jeden z nielicznych, bo znasz mnie najlepiej. Pokochałeś inną wersję mnie. Polubiłeś innego człowieka niż tego kim się stałam. A stałam się obca, nie tylko dla Ciebie ale również dla siebie. Jestem chłodna, bardziej obojętna i zdystansowana, udaję silną, powtarzam ciągle te same błędy, popadam w obłęd, zakopuję się coraz głębiej w moim cierpieniu i dzięki Tobie widzę, że odpycham Cię od siebie i odrzucam Twoją pomoc. Możesz wątpić we mnie i w tą relację, ale ja nigdy nie zwątpiłam w Ciebie i w tą przyjaźń, która nas połączyła, mimo, że Cię zawiodłam. Mimo, że utraciłam grunt pod nogami i sens dalszej egzystencji. Mimo, że nie wiem co ze sobą zrobić a częściej myślę o położeniu się na torach to chciałabym znowu powrócić do dawnej siebie, do tej kobiety, która znaczyła dla Ciebie bardzo wiele, tylko mi pomóż, proszę, nie skreślaj, podaj dłoń, przypomnij za co mnie ceniłeś i czym jest moje prawdziwe "ja", okaż cierpliwość i wyrozumiałość.
|
|
 |
|
pamiętaj, że mamy na zawsze siebie, życie ciągle wystawia nas na próbę
|
|
 |
|
Mam martwe serce. Z dnia na dzień pogrążam się w monotonii, coraz bardziej obojętna wszystko, tak bardzo łaknąca miłości.— melancolie
|
|
 |
|
Silnej woli szukam, by przerwać tę pajęczą sieć, skasować wszystkie twarde dyski, pełne Twoich zdjęć, namiętności w sobie skryć i rozumem czytać Cię. Może wtedy miałbym siłę by powiedzieć nie?..
|
|
 |
|
Zabijasz mnie, każdego dnia, słodkim złudzeniem rysujesz nas, zabijasz prawdę, a może nie zgadnę, zamknięty w klatce cudownych kłamstw.
|
|
 |
|
Znowu spadam, tracę moc, gdybym chciał powiedzieć dość, to nie wystarczy mi odwagi, bo to za daleko już chyba zaszło, nie da się zasnąć, kiedy zmysły wciąż wołają: proszę wróć. Cieniem nadziei, zwodzisz mnie zawsze gdy ja nie umiem odejść i zapomnieć już..
|
|
|
|