głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika refleksja

wszystko albo nic  nie chcę nic pomiędzy.

vanilla07 dodano: 6 lipca 2014

wszystko albo nic, nie chcę nic pomiędzy.

Bo właśnie wtedy  kiedy jesteś zrezygnowany   Kiedy cokolwiek  co robisz nie jest wystarczająco dobre   Kiedy zdajesz sobie sprawę  że nigdy nie myślałeś  że coś może być tak trudne   To właśnie wtedy odczujesz moją miłość.

vanilla07 dodano: 6 lipca 2014

Bo właśnie wtedy, kiedy jesteś zrezygnowany, Kiedy cokolwiek, co robisz nie jest wystarczająco dobre, Kiedy zdajesz sobie sprawę, że nigdy nie myślałeś, że coś może być tak trudne, To właśnie wtedy odczujesz moją miłość.

Od każdego dna można się odbić  a od każdego gówna można wytrzeć buty.

niekoffana dodano: 6 lipca 2014

Od każdego dna można się odbić, a od każdego gówna można wytrzeć buty.

każdemu raz w życiu spełniają się marzenia.

vanilla07 dodano: 6 lipca 2014

każdemu raz w życiu spełniają się marzenia.

 1  najgorsza dla Ciebie data to? i dlaczego? 11 lipca 2012r.  Poranek   jeszcze dostaje od niego telefon  jest jak zawsze uśmiechnięty   słyszę to w jego głosie.  Mamy się spotkać później lecz do spotkania nie dochodzi.    Pewnie mu coś wypadło.   zawsze tłumaczyłem sobie to tak samo.  Nie ubłagalnie mijają kolejne godziny  a On nie daje znaku życia.  Wychodzę sam na trening  a gdy wracam telefon wciąż milczy.

niefartowny dodano: 6 lipca 2014

[1] najgorsza dla Ciebie data to? i dlaczego? 11 lipca 2012r. Poranek - jeszcze dostaje od niego telefon, jest jak zawsze uśmiechnięty - słyszę to w jego głosie. Mamy się spotkać później lecz do spotkania nie dochodzi. - Pewnie mu coś wypadło. - zawsze tłumaczyłem sobie to tak samo. Nie ubłagalnie mijają kolejne godziny, a On nie daje znaku życia. Wychodzę sam na trening, a gdy wracam telefon wciąż milczy.

 2  Niespokojnie odpalam szluga i otwieram piwo wychodząc na balkon.  Wszyscy patrzą na mnie nieobecnym wzrokiem z politowaniem spuszczają wzrok.  Wracam do domu  nie ogarniam co się dzieje.   Coś z moją Matulą? Tatą? Co się do chuja stało?   milion pytań w głowie.  Zakładam szybko buty i szybko biegnę po schodach do mieszkania rodziców.  Dobijam się do drzwi jakby zaraz miał mnie ktoś zabić  jestem coraz bardziej niespokojny.  Drzwi otwiera mi zapłakana Matula mówi   Wejdź Dawiś.   moje ręcę się trzęsą.  Nie ściągam nawet butów   w salonie widzę jego zapłakanych rodziców.  Widzę jego Matulę trzymającą w dłoni jego zdjęcie zalane łzami  które spływają po jej policzkach.    Cio...   nie zdążyłem nic więcej powiedzieć  gdy poczułem mocny uścisk Wujka na ramieniu.  Nawet nie wiem kiedy On wstał i podszedł do mnie   przytulił mnie do siebie.

niefartowny dodano: 6 lipca 2014

[2] Niespokojnie odpalam szluga i otwieram piwo wychodząc na balkon. Wszyscy patrzą na mnie nieobecnym wzrokiem z politowaniem spuszczają wzrok. Wracam do domu, nie ogarniam co się dzieje. Coś z moją Matulą? Tatą? Co się do chuja stało? - milion pytań w głowie. Zakładam szybko buty i szybko biegnę po schodach do mieszkania rodziców. Dobijam się do drzwi jakby zaraz miał mnie ktoś zabić, jestem coraz bardziej niespokojny. Drzwi otwiera mi zapłakana Matula mówi - Wejdź Dawiś. - moje ręcę się trzęsą. Nie ściągam nawet butów - w salonie widzę jego zapłakanych rodziców. Widzę jego Matulę trzymającą w dłoni jego zdjęcie zalane łzami, które spływają po jej policzkach. - Cio... - nie zdążyłem nic więcej powiedzieć, gdy poczułem mocny uścisk Wujka na ramieniu. Nawet nie wiem kiedy On wstał i podszedł do mnie - przytulił mnie do siebie.

 3  Rozpłakał się z podwójną siłą  a z moich policzków równocześnie zaczęły płynąć łzy.  Żadne słowa do mnie nie dochodziły  nie rozumiałem co do mnie mówią.  Usiadłem na podłodze zakrywając się dłońmi   chciałem krzyczeć.  Nic nie chciało przejść przez moje gardło  najkrótsze  najcichsze słowo.  Dławiłem się łzami czując się jak głupi pięciolatek  któremu odebrano ulubioną zabawkę.  Chłopaki zaczęli przychodzić kolejno do mieszkania. Siadali obok mnie.  Wzrok   każdy na każdego i płacz  który odbierał wszystkim siłę na lepsze jutro.  Chciałem go jeszcze raz usłyszeć  dotknąć by stanął w tych cholernych drzwiach i zaśmiał się.  By powiedział  że jest skończonym pojebem i poszedł zobaczyć się tylko z kimś tam na górze.  Ale wrócił i jest i więcej takiego numeru nam nie zrobi. Nie było tego.   On odszedł. Odszedł na zawsze.   niefartowny

niefartowny dodano: 6 lipca 2014

[3] Rozpłakał się z podwójną siłą, a z moich policzków równocześnie zaczęły płynąć łzy. Żadne słowa do mnie nie dochodziły, nie rozumiałem co do mnie mówią. Usiadłem na podłodze zakrywając się dłońmi - chciałem krzyczeć. Nic nie chciało przejść przez moje gardło, najkrótsze, najcichsze słowo. Dławiłem się łzami czując się jak głupi pięciolatek, któremu odebrano ulubioną zabawkę. Chłopaki zaczęli przychodzić kolejno do mieszkania. Siadali obok mnie. Wzrok - każdy na każdego i płacz, który odbierał wszystkim siłę na lepsze jutro. Chciałem go jeszcze raz usłyszeć, dotknąć by stanął w tych cholernych drzwiach i zaśmiał się. By powiedział, że jest skończonym pojebem i poszedł zobaczyć się tylko z kimś tam na górze. Ale wrócił i jest i więcej takiego numeru nam nie zrobi. Nie było tego. On odszedł. Odszedł na zawsze. / niefartowny

Kochaliśmy się tak bardzo  że czas płynął tylko wtedy  gdy byliśmy razem. Jakbyśmy sami byli czasem. Poza nami czas nie istniał  nic a nic hibitch

whoami dodano: 6 lipca 2014

Kochaliśmy się tak bardzo, że czas płynął tylko wtedy, gdy byliśmy razem. Jakbyśmy sami byli czasem. Poza nami czas nie istniał, nic a nic/hibitch

Kocham Cię i będę kochał aż do śmierci  a jeśli potem jest jakieś życie  wtedy też będę Cię kochał.

eldoo dodano: 6 lipca 2014

Kocham Cię i będę kochał aż do śmierci, a jeśli potem jest jakieś życie, wtedy też będę Cię kochał.

Ale dla niektórych istnieje tylko ta jedna  jedyna osoba  od początku do końca. Nikt inny nie pasuje.

eldoo dodano: 5 lipca 2014

Ale dla niektórych istnieje tylko ta jedna, jedyna osoba, od początku do końca. Nikt inny nie pasuje.

I sama nie potrafię zrozumieć jak to możliwe  że mam jeszcze w sobie tyle miłości. Byłam pewna  że tamten człowiek otrzymał wszystko co miałam  wszystko  rozumiesz. Teraz jesteś Ty. Strasznie poplątana sprawa  już jesteś ważny  już mam ochotę powiedzieć do Ciebie   Kochanie  ale nie mogę  nie powinnam być szybsza niż prawidłowy czas zwlekania  przepraszam  wiem  brzmi tragicznie  ale nie mogę wybiegać poza wszystkie etapy  życie nauczyło mnie ostrożnego poruszania się  czekania. Wyjdź pierwszy  proszę.   nieracjonalnie

nieracjonalnie dodano: 4 lipca 2014

I sama nie potrafię zrozumieć jak to możliwe, że mam jeszcze w sobie tyle miłości. Byłam pewna, że tamten człowiek otrzymał wszystko co miałam, wszystko, rozumiesz. Teraz jesteś Ty. Strasznie poplątana sprawa, już jesteś ważny, już mam ochotę powiedzieć do Ciebie - Kochanie, ale nie mogę, nie powinnam być szybsza niż prawidłowy czas zwlekania, przepraszam, wiem, brzmi tragicznie, ale nie mogę wybiegać poza wszystkie etapy, życie nauczyło mnie ostrożnego poruszania się, czekania. Wyjdź pierwszy, proszę. / nieracjonalnie

piętnasty dzień.

vanilla07 dodano: 4 lipca 2014

piętnasty dzień.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć