 |
|
Nie mam wątpliwości, że go kocham. Czasami tylko zastanawiam się kurwa, za co.
|
|
 |
|
To nie może być miłość. To niemiłość. Czy to miłość?
|
|
 |
|
Gdybyśmy wrócili do siebie nawet teraz, to pamiętaj że nie byłoby tak samo. Każde z nas wypominałoby błędy jakie wzajemnie robiliśmy. [fuckyouwhore]
|
|
 |
|
Siadam z telefonem w ręku, czytam sms'y i żałuję,że już nie jesteśmy tak blisko jak byliśmy kiedyś.
|
|
 |
|
Spóźniłeś się. Kilkanaście łez wcześniej byłabym w stanie Ci wybaczyć.
|
|
 |
|
Tu nawet nie chodzi o to, że mam do Ciebie żal. Boli tylko to, że byłam opcją awaryjną, kiedy życie waliło Ci się na głowę - bo chłopak rzucił, kiedy miałaś zły humor - bo nie odpisał na sms-a i kiedy rzeczywistość rozwalała Ci psychikę, Przyjaciółko.
|
|
 |
|
porozumienia brak, jakoś tak obojętnie
|
|
 |
|
Szczerze, to rzadko jest chujowo tak jak dziś. Rzadko jestem doprowadzona do stanu, że wyjmuje z szafki butelkę wódki i zaczynam ją pić z gwinta i odpalam wkurwiona szluga przed kompem. Takie sytuacje, nie zdarzają się zbyt czesto. Zazwyczaj te sytuacje wywołuje On, albo Ona.
|
|
 |
|
Zamiast schudnąć, tyję. Zamiast zapomnieć, wspominam. Zamiast wziąć się w garść, rozklejam się jeszcze bardziej. Zamiast odejść, wracam. Zamiast kochać, nienawidzę. Zamiast nienawidzić, kocham. Zamiast śmiać się, płaczę. Zamiast żyć, umieram
|
|
 |
|
Nie jestem nikim ważnym dla was, dla nikogo. Domyślam się, że jest wielu bardziej wartościowych ludzi. Sama znam takie osoby. Ale bardzo mnie boli to, że nie mogę być najlepsza, bo bardzo chciałabym taka być. Choć dla jednej osoby, choć dla siebie. Ranię, cholernie ranię. Przychodzę, jestem, zabawiam, denerwuję, rozbawiam, nudzę się, odchodzę, znikam. Nie umiem nad sobą zapanować, nie umiem nie myśleć o innych. Ale to jest takie trudne. Obok mnie jest tylu ludzi, którzy wymagają ode mnie tak dużo. Mam być przy każdym. Mam się dwoić i troić, ale mam być. Bo tego się ode mnie wymaga. Ale z czasem wszyscy o mnie zapominają, mam tak strasznie pusto w głowie. Nie wiem już co robię, nie wiem co piszę, nie wiem niczego.Gubię się, przepraszam, ale się gubię. Przepraszam, jeśli nagle zniknę
|
|
 |
|
Zgubił mnie po drodze. Między litrem wypitej wódki, a trzecim skrętem.
|
|
 |
|
Kochała go. Mocniej niż na początku. Mocniej niż ktokolwiek inny.
|
|
|
|