 |
|
Nie wiem czy jesteś marzeniem, imaginacją, myślą, prośbą czy modlitwą. Nie wiem jak Cię nazwać. Nie wiem, czy w ogóle powinienem ubierać Cię w słowa. Nie znam Twoich danych osobowych, nie wiem jak się o Ciebie troszczyć, nie znam Twojego ulubionego koloru ani nawet numeru buta. Nie mam pojęcia czy mnie zechcesz, nie wiem czy lubisz zarost, czy nie drażnią Cię męskie perfumy, albo czy za stosowne uważasz ubieranie krawata do koszuli. Sok z pomarańczy czy jabłek? Jajecznica czy tosty? Pizza czy tortilla? Nie mam o niczym bladego pojęcia. Ale chcę mieć. Chyba.
Sam nie wiem. Ale jak się kiedyś pojawisz, to będzie fajnie.
|
|
 |
|
Kobiety różnie pojmują miłość, niektóre tak że faceci czują jakby jej nie było
|
|
 |
|
Życie uśmierca nas na starcie rodzi się w bólu i płaczesz nawet nie wiedząc jaki świat jest od początku chcesz uciec bo to co mamy od zawsze to złe przeczucie.
|
|
 |
|
Czasem wystarczy jeden szept. Jeden oddech, jedno spojrzenie bądź jedna łza. Coś co pozwoliłoby mi uwierzyć, że nadal jesteś i, że Twoje serce wciąż bije tylko dla mnie. Nie ma nic. Jest tylko pustka przeplatana słowami, które nie padły, a które mogły uratować wszystko. Mogły uratować nas. Wybacz mi, że poddaję się tak łatwo, że wyciągam białą flagę i nie chcę już iść dalej. Wybacz mi, że upadam na kolana i gdy wyciągasz pomocną dłoń ja jej zwyczajnie nie chwytam. Jestem tu. Pamiętaj o tym zawsze, nawet wtedy gdy inne usta staną się Twoim azylem. Kocham Cię całym swoim sercem, wszystkimi łzami, każdym tchnieniem, zachodem czy wschodem słońca. Kocham Cię do granic możliwości, kocham Cię tak jak nikt jeszcze nigdy nie kochał. Zostanę tu bez Ciebie z nadzieją, że kiedyś wrócisz a ja znów stanę się Twoim światem kochanie.
|
|
 |
|
przytulę Cię śledząc twego serca rozkurcz, usłyszę jak znów krzyczysz w myślach "weź mnie skosztuj". odstawimy na bok cały wstyd tak po prostu, oddalimy się od świata przybliżając wciąż znów.
|
|
 |
|
Pierdolą coś o lojalności skurwysyny, nawet nie chce mi się im pluć w oczy, bo szkoda mi śliny. / Pezet
|
|
 |
|
Nie bój się zmiany na lepsze. Weź się zastanów. Powiem ci zaufaj mi. Nie bój się zmiany na lepsze. Być kimś, być sobą. Nie bój się zmiany na lepsze Niewielką cenę za to zapłacisz. Weź się zastanów. Więcej zyskasz niż stracisz. / Sokół.
|
|
 |
|
Kilka słów ma większą wartość niż diamenty, które są wieczne,
Kilka ostatnich kroków z tobą przejdę,
Trzymam cię mocno za rękę idąc przez tłum nieznajomych,
nie możesz się mi zgubić, nie ma mowy,
|
|
 |
|
Czasem czuje zazdrość lecz kwestią jest normalną gdy nie mogę czegoś zdobyć a ktoś to ma za darmo..
|
|
 |
|
Chłopak kiedyś był w porządku bez wątpienia teraz patrzę na niego i widzę dno, coś go zmieniło, pytanie tylko co..
|
|
 |
|
Nie tak miało być, że narkotyki priorytetem co drugi zryty dekiel, młode suki walą fetę. Powiem jedno, na mój rozum to cały świat oszalał i daj mi teraz powód, żebym dalej się tu starał.
|
|
 |
|
I choć nie lecę po bandzie, w temacie narkotyków, to ciężko było odmówić paru specyfików. ;)
|
|
|
|