 |
|
myślę o tobie i, możesz nazwać mnie masochistką, wspominam tylko dobre chwile. / smacker_
|
|
 |
|
na początku naszej historii przyszłość wydawała się taka przejrzysta. mieliśmy plany, nadzieje. wszystko poszło nie tak. nie wiem nawet, dlaczego jestem zaskoczona. powiadają, że nawet anioły miewają gorsze dni, a przecie jesteśmy tylko ludźmi. ale mogę ci obiecać jedno, zawsze będziesz moim bohaterem, nawet jeśli okaże się, że postradałeś zmysły. / smacker_
|
|
 |
|
poznałam kogoś, kogo mogłabym kochać, spełnieniem marzeń był fakt, że odwzajemniał te uczucia. ale cała ta nasza miłość zbyt szybko przerodziła się w nienawiść. i nie, nie jestem zaskoczona. / smacker_
|
|
 |
|
ból w naszych głosach, miłość w oczach, tęsknota w spojrzeniu. / smacker_
|
|
 |
|
cichutko, kochanie, o miłości mówi się tylko szeptem. / smacker_
|
|
 |
|
wiem, że mam bardzo trudny charakter, że czasem ciężko mnie zrozumieć. że trzeba mnie długo poznawać, że ciężko się do mnie zbliżyć. wiem, że czasem relacje ze mną są trudniejsze niż ułożenie kostki rubika z zamkniętymi oczami. ale wiem też, że to przyciąga facetów takich jak ty, a liczba moich przyjaciół udowadnia, że jednak można mnie kochać. / smacker_
|
|
 |
|
mam nadzieję, że słyszysz mój krzyk. że być może obudził cię w połowie pięknego snu. nie zapomniałam o tobie, to takie cholernie smutne. wszystko pamiętam bardzo wyraźnie. dzień, w którym odszedłeś. tak, to był dzień w którym zrozumiałam jak wiele znaczysz. jak ważny jesteś. chciałabym zobaczyć cię jeszcze raz, tak, wiem, że nie mogę. nie mogę uwierzyć w to, że twoje uczucia były udawane. mam swój sposób na zniesienie cierpienia. nie pytaj jaki, nie zniósłbyś odpowiedzi. / smacker_
|
|
 |
|
byłam silna. tę siłę dawała mi świadomość tego, że za chwilę cię spotkam, że powiesz mi jak bardzo mnie kochasz. a dziś ? jestem tak cholernie słaba, bo wiem, że nie zobaczę cię jeszcze długo, że nie prędko doczekam się "kocham cię" z twoich ust, o ile w ogóle kiedyś miałoby paść. nie mam już nawet motywacji, żeby chociażby zwlec się z łóżka. / smacker_
|
|
 |
|
siedziała na parapecie w swoim pokoju. słuchawki w uszach, jednak nie zwracała uwagi na treść piosenki. patrzyła gwiazdy wspominając ich wspólnie przeżyte chwile. wszystkie momenty, w których mówił, że kocha. pierwszy pocałunek, pierwszy taniec. pamiętała to przyjemne zaskoczenie, kiedy po raz pierwszy złapał ją za rękę. przypomniała sobie niesamowity kolor jego oczu z bliska. zapach jego bluzy, którą była otulona. potem każde przytulenie, każde spotkanie. wszystkie kłótnie. jego przeprosiny. widziała ich siedzących w tylu miejscach, zawsze w siebie wtulonych. a potem on, mówiący, że to koniec. usłyszała dzwony na kościelnej wieży. północ. - wszystkiego najlepszego z okazji walentynek, kochanie. / smacker_
|
|
 |
|
wspomnienia z całego życia dzielę na trzy grupy: przed, w trakcie i po. / smacker_
|
|
 |
|
- znajdziesz sobie kogoś lepszego ode mnie. i przystojniejszego. - powiedział z uśmiechem. przytaknęła, w myślach dodając, że niczyje oczy nie będą już tak cudownie zielono-szare, żadna męska bluza nie będzie tak niesamowicie pachniała, żadne ramiona nie będą tak bezpieczne i niczyja dłoń nie będzie już tak słodko duża i ciepła. - tak, oczywiście, dużo lepszego. / smacker_
|
|
 |
|
i przynajmniej mam tą dziką satysfakcję, że po naszej dzisiejszej rozmowie długo jeszcze nie zaśniesz, a jutro pomyślisz o mnie jakieś siedemset razy z racji walentynek. a i zapomniałabym jeszcze, że jestem z siebie dumna, ponieważ doprowadziłam do tego, że przyznałeś, że nadal mnie kochasz. a to już nie lada wyczyn. / smacker_
|
|
|
|