 |
|
Słysze dźwięk sms'a, doskonale wiem,że to Ty, odczytuje wiadomość " wyjeżdżam za granice " myślałam ,że to jakiś jebany żart,że wyślesz zaraz drugiego o treści "żartowałem", minęło pięć minut i takowej nie otrzymałam. Zadzwoniłam - 'jak wyjeżdżasz?gdzie , kiedy i na ile?' - 'jestem już w drodze, nie wiem na stałe chyba, ewentualnie raz na jakiś czas przyjade, nie chciałem się żegnać bo bym nie wytrzymał, zapomnij o mnie. cześć' Wcięło mnie, po chwili nie umiałam znaleźć sobie miejsca w domu widząc Twoje koszulki porozwalane na łóżku, nawet nie wiem kiedy się nazbierały..Ubrałam buty, włożyłam słuchawki do uszu i poszłam. Nie wiedziałam gdzie, chciałam zapomnieć topiąc się w wódce. Nie dało się, poszłam zapomnieć inaczej - nie wróciłam . / amit
|
|
 |
|
Znowu to samo, znowu popełniam te same błędy jakbym niewystarczająco dostała w dupę, znowu moją niechęć spotkania tłumacze " nauką ", będę przez to płakała, znowu, bo przecież Klaudia to nic takiego ,że znowu ranisz i znowu ktoś się na tobie zawodzi. FAJNIE SE MAM . /amit
|
|
 |
|
To takie prymitywne. Słuchać jak ktoś mówi Ci, że odchodzi i uświadamiać sobie, iż wcale nie zabiera Cię ze sobą, a porzuca tutaj samą; reagować lekkim uśmiechem, pozorującym zrozumienie. Tak, rozumiem, tak, tak, tak, podczas kiedy całe wnętrze krzyczy z pytaniem: dlaczego? Byłam niewystarczająca? Niezbyt dobra? Przekonujesz siebie, że jesteś w stanie skończyć to z klasą, patrząc mu w oczy. Uparcie odsuwasz od siebie świadomość, że wpatrujesz się w jego źrenice bez łez, które szklą Twoje spojrzenie. "Oczywiście. Rozumiem", zapewniasz. Nie przytula Cię na pożegnanie, a kiedy odwraca się, mimowolnie wyciągnięte ręce wędrują w jego stronę, przeszywając chłodne powietrze. Koniec września, liście spadają Ci pod stopy. Pękło Ci serce, to nic.
|
|
 |
|
a serce niekiedy boli tak, że wcześniej nawet nie można sobie tego wyobrazić / uzalezznionaodniego
|
|
 |
|
A serce czasem boli mnie tak mocno, że nie mogę oddychać.. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
Nie mogę jeść ani spać. Tak wiem co to znaczy.. nie musisz mi mówić. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
Na obecną chwilę wystarczyłby mi tylko spacer z Tobą..
|
|
 |
|
dzień, kiedy pocałunki zaczynają bladnąć, a każde z przytuleń zamiast rozgrzewać krew, zwyczajnie ją mrozi.nie chcesz i nie potrzebujesz trzymać jego dłoni i z dnia na dzień godzisz się ze świadomością, że mógłby trzymać ją ktoś inny. zostają resztki fascynacji i szczypta przyzwyczajenia, ale to trzyma was przy sobie jak za pomocą nici dentystycznej. a miłość? miłość była mocniejsza od taśmy izolacyjnej.
|
|
 |
|
nadal piję herbatę, chodzę boso po deszczu, czytam książki i siedzę wieczorami na parapecie. tylko teraz żadna z tych czynności nie ma najmniejszego sensu, rozumiesz?
|
|
 |
|
absurdem jest nie przestawać płakać, budzić się rozżaloną, odpalać papierosa zanim zgasi się poprzedniego i nadal go chcieć.
|
|
 |
|
tęsknota nie jest wtedy, kiedy dzielą nas kilometry. prawdziwa tęsknota jest, wtedy kiedy siedzisz obok ukochanej osoby i wiesz, że nie możesz jej już złapać za rękę.
|
|
|
|