 |
|
KAŻDA TAJEMNICA PRĘDZEJ CZY PÓŹNIEJ, STANIE SIĘ PIJACKIM WYZNANIEM.
|
|
 |
|
za 2 dni mija 5 miesięcy, a do mnie dalej nie dochodzi, że już nie ma takiej osoby jak Ty. Nawet po 5 miesiącach rozmowy w klasie na Twój temat są trudne. Kilka osób nie może pojąć dlaczego to zrobiłaś, bez żadnego wytłumaczenia. A ja sama nie wiem czy to mnie czegoś nauczyło.../ am.
|
|
 |
|
Ale dla niektórych istnieje tylko ta jedna, jedyna osoba, od początku do końca. Nikt inny nie pasuje. Nikt inny nie trafia do serca w ten sposób i nie żyje w nim.
|
|
 |
|
Tak naprawdę nie wierzyłam, że znów będę zdolna do takich uczuć. Nie sądziłam, że będę potrafiła zaufać jakiemukolwiek facetowi, że powierzę mu swoje serce. Nawet nie spodziewałam się, że wszystko, co wydarzyło się w przyszłości będzie tylko marnym, nic nie znaczącym wspomnieniem. Nie myślałam, że pokocham teraz kogoś z taką siłą, że będę zasypiać z uśmiechem na twarzy, a nie ze łzami w oczach. / napisana
|
|
 |
|
Dlaczego zamiast okresu nie mogę dostać sms typu " nie jesteś w ciązy, wszystko okej" ?!
|
|
 |
|
Use your smile to change the world. Don`t let the world change your smile ! ♥
|
|
 |
|
A jeśli za mną zatęsknisz, pamiętaj, że pozwoliłeś mi odejść.
|
|
 |
|
słyszałam,że świetnie dajesz sobie radę beze mnie. nie przeszkadza ci brak powietrza wypełnionego mną,ani głucha cisza pozbawiona mojego tłumionego śmiechu. chciałabym powiedzieć,że cieszę się z tego jak ci się układa,ale patrząc na mój płytki dzień pozbawiony twoich dłoni,oczu i ust,tego jak każdym zmysłem działałeś na moje wczoraj i jutro nie wiem czy nie wolałabym gdybyś krzyczał w poduszkę razem ze mną. /penitence
|
|
 |
|
Nawet siedząc na kurewnym kacu, z kurewnym bólem głowy i żołądka, gdy kręci mi sie jeszcze w głowie, myślę o tym,że jest sobota,że za jakieś 20 min byś do mnie przyjechał, zrobił rosół - którego nienawidzę- przytulił i pocałował mówiąc, że jestem ułomna i mogłam odpuścić jedną kolejkę to dzisiaj bym żyła. Siedze znowu ze łzami w oczach i dopiero teraz do mnie dochodzi,że tak już nigdy nie będzie, że zniszczyliśmy wszystko. / am.
|
|
 |
|
- będziesz tęsknić? - zapytał , - tak,tak jak za każdym razem - odparłam. Pocałował mnie i z całej siły przytulił. Wsiadł do auta, odjechał, znowu, znowu 5 dni bez niego. Pamiętam jak siadałam na ławce, wsadzałam słuchawki w uszy, odpalałam papierosa i płakałam. Płakałam bo już tęskniłam, bo nie umiałam sobie wyobrazić 5 dni bez niego, mimo że było ich miliony, miałam wrażenie, że nie dam sobie rady bez niego. Dopiero teraz spędzając kolejny tydzień bez jego oczu, uśmiechu, pocałunku czy ramion, uświadamiam sobie,że tak naprawdę to dopiero teraz tęsknie, że teraz mi go brakuje i potrzebuje go by nie spaść na dno. Ale nie zadzwonie, nie napiszę , nie pokaże że nie daje rady przez niego. / am.
|
|
|
|