 |
|
Poduszka przesiąknięta smutkiem. Policzki czarne od tuszu. Nos i oczy czerwone od łez. Ręce wciąż nie mogą utrzymać równowagi. Włosy w nieładzie od dłuższego czasu. Cisza. Całkowita cisza, tylko w głowie te jej myśli, przywołujące każdy dotyk, gest i słowo. Lakier zdrapany z paznokci. Pościel o jego zapachu. Poradzi sobie. Tylko jeszcze nie teraz.
|
|
 |
|
Wiem co mam mówić by na dobre mi to wyszło, szczerość za szczerość to kurwa oczywistość .
|
|
 |
|
Już się nie boję, nic mnie nie czeka,
smutny finał człowieka, który zapada w letarg .
|
|
 |
|
Me oczy zmęczone,
tętno zbyt szybkie, wysycham, płonę
jak gąbka chłonę, choć nie chce, bo cierpię,
boli mnie serce, łeb pęka, weź mnie.
|
|
 |
|
Zostaw mnie, nie kuś, nie mów, nie wołaj - daj skołatanym myślom odpocząć już pora .
|
|
 |
|
Może nie było nam dane być razem, ale skoro jeszcze tu jesteś, to mnie pocałuj.
|
|
 |
|
Pozytywnym aspektem tych spotkań było to, że przed wyjściem nie musiałam zbytnio przejmować się tym, co ubiorę, bo po pięciu minutach i tak już niczego na sobie nie miałam.
|
|
 |
|
Ej Mały sprawdź to, Ty jesteś lekiem na całe zło, Ty wyleczysz moją duszę i ciało, na koniec świata prosto za Tobą pójdę dnia każdego - miłość lekiem jest, więc Ty daj mi go . ♥
|
|
 |
|
Nie Ty a Bóg drogą mą kierować będzie - miej to na względzie, słowa me opierdol w ramkę,
|
|
 |
|
Przyjdzie żyć łagodnie, na razie noże ostrzę by przetrwać dzień kolejny,
|
|
 |
|
Bierzesz uprzejmość za słabość, gdy ja się staram być damą - chyba napiję się czegoś i pogadamy rano.
|
|
 |
|
Szósty luty. zabawa w chowanego. czekoladki. oglądanie bajek o Barbie. podusia. walentynki. pocałunki. przytulanie. szepty do ucha. spacery nad zalewem. przyjaźń. Ty. kocham Cię.
|
|
|
|