 |
|
Wciąż spijam nektar w postaci drinków nienawiści ludzkiej krwi, co dalej? Szale chce przeważy wciąż na swoją stronę .
|
|
 |
|
Nie raz krople potu zmazywały ślady krwi .
|
|
 |
|
Twardo tu stoję bo pewien jestem swego z podniesioną gardą nikt mi nie odbierze tego .
|
|
 |
|
Jeśli życie jest walką to my wygramy tą wojnę !
|
|
 |
|
Serce wojownika - nad swym losem trzymaj pieczęć .
|
|
 |
|
Wiele wyrzeczeń i przeszkód
na tej drodze by osiągnąć cel dawaj z siebie sto procent .
|
|
 |
|
Zaciśnij pięści i równo oddychaj, cios za cios kak przysługa za przysługę co raz wyższa forma
choć to przychodzi z trudem.
|
|
 |
|
Jestem z przyszłości - wy bliżej wynalezienia ognia .
|
|
 |
|
Macie mnie za kosmite, bo nie myśle jak Wy .
|
|
 |
|
Okej, może nie jestem jakaś tam super piękna, ale dbam o siebie. Może nie mam miliona bluzek na każdą godzinę, ale mam styl. Może nie dorównuję Einstein'owi, ale w szkole idzie mi całkiem nieźle. Może nie mam mnóstwa przyjaciół, ale tych niewielu mam prawdziwych. Może nie podoba Ci się moja persona, ale jestem sobą i to mi w zupełności wystarcza.
|
|
 |
|
Choruję na wieczne niezdecydowanie, niezadowolenie, wahania nastrojów, czepianie się o drobnostki, nadwrażliwość, brak poczucia winy, nieśmiałość, nieumiejętność okazywania uczuć. A on jest moim osobistym, prywatnym lekarzem.
|
|
 |
|
To nie będzie kolejny kawałek o miłości. Wchodziłam w ten banał i mam dość i wiem że czasem trudno mieć wyjebane po całości. Masz problemy, ja rozumiem. Ze swoimi sama sobie poradzić nie umiem. Dlatego właśnie powstają te wersy. To moja własna forma ucieczki.
|
|
|
|