 |
|
stanął w moich drzwiach z udawanym uśmiechem. żadnego 'cześć', 'wejdź' - milczałam wpatrując się w Jego źrenice. i już czułam w sobie, to co On, rozdzierający ból w klatce piersiowej i gulę ściskającą za gardło. krótkie 'a nie mówiłam' cisnęło mi się na usta, jednak zamiast tego sięgnęłam po Jego dłoń i wciągnęłam za nią do środka. znów miał rozerwane serce, które ja musiałam pozszywać, przywrócić mu normalne bicie.
|
|
 |
|
boisz się. boisz się, że któregoś dnia przeglądając aktualności zobaczysz ten cholerny komunikat o tym, że jest w związku. boisz się, że Twoja nadzieja runie w gruzach, a z nią, cały Twój świat, który jak dotąd zamyka się w Jego osobie, wyłącznie.
|
|
 |
|
Na drzwiach do swojego serca powinnam przywiesić tabliczkę z napisem 'uwaga! niebezpieczeństwo!'
|
|
 |
|
i nic nie jest w stanie pobić tej rozpierdalającej serce radości, kiedy znów jest na wyciągnięcie ręki. ta euforia, gdy znów trzyma Cię w ramionach, tak beztrosko.
|
|
 |
|
znów tylko ból zaciska mi pętle na szyi i nie rozumiem słów, którymi mówią do mnie inni, ich pragnień, ich gestów, ich wyrazów ich twarzy, ich prawdy, ich szczęścia i chyba nawet ich marzeń
|
|
 |
|
chciałabym usunąć cały ten pierdolony mętlik z mojej głowy
|
|
 |
|
gdyby naprawdę był koniec świata, ciekawe ile osób wyznałoby Ci miłość
|
|
 |
|
nie pytaj co zrobiłeś źle, tylko zastanów się czy w ogóle coś zrobiłeś
|
|
 |
|
opuchnięta połowa twarzy, siniak pod brodą, lekko stłuczony obojczyk, przegryziony policzek od środka, czyli: idę na byka rodeo, nie ma bata.
|
|
 |
|
- Ja chcę tort! -No dobrze, masz tort. -Nie ten! chcę tamten tort. -(wskazując na ciasto) no to który chcesz tort Martynko? -tamten! -ten? -taaaak! - ale przecież to są śledzie!
|
|
 |
|
kochanie, zardzewiało Ci serce?
|
|
 |
|
i czasem przychodzi ten wieczór, kiedy wszystko w jednym momencie się na Ciebie zwala i przygniata do ziemi. wieczór, kiedy jedynym czego potrzebujesz jest gorąca kawa z mlekiem i emocjonalna pezeta w głośnikach.
|
|
|
|