 |
|
wyjdę. wyjdę dziś w deszczu, zapalę papierosa. siądę na najdalszym krawężniku od miejsca, które znam. będę myśleć. tak długo, aż zapomnę. aż dym wypruje mi płuca.
|
|
 |
|
nie zmierzałam doprowadzić cię do łez.
|
|
 |
|
daj mi trochę miłości. może być w tej małej, błękitnej miseczce, która stoi na półce w kuchni.
|
|
 |
|
- Głupi jesteś.
- Też Cię kocham.
|
|
 |
|
-Chcę być galerianką, ale w mojej wsi jest tylko spożywczo-monopolowy. Co robić?
-Powiedz, że za margarynę zrobisz loda.
|
|
 |
|
nie, wcale mi na tobie nie zależy. tylko cholera, po prostu moje serce lepi się do twojego.
|
|
 |
|
Pewnego dnia Puchatek dlugo, dlugo rozmyslal, az wreszcie pomyslal, ze powinien odwiedzic Klapouchego, poniewaz nie widzial go az do wczoraj
|
|
 |
|
możesz być. zamiast powietrza.
|
|
 |
|
Nie jestem dobra, chociaż bywam miła.
|
|
 |
|
pan jej nie zawiódł. pan ją skrzywdził. a tego nie da się cofnąć
|
|
 |
|
byłam święcie przekonana, że jak miłość to tylko taka... taka na zawsze.
|
|
|
|