 |
|
Nie odpowiadam za to wszystko co dzieje się beze mnie, co dzieje się za szybko./aguusiaax3
|
|
 |
|
Tak bardzo wkurwiam się gdy jesteś po drugiej stronie monitora... i nie mogę byc obok, poczuć Twojego ciepłego oddechu na mej szyi, rozgrzewającego moje całe ciało, jedynym sposobem by czuć się bliżej jest wystukiwanie pierdolonych literek na klawiaturze, no na szczęście większą satysfakcje daje Twój głos w słuchawce telefonu..
|
|
 |
|
Rozbudził mnie ten krzyk. Zaczął mnie szarpać. Tato, o co Ci chodzi? Spałem przecież! – syknąłem w złości. ‘Znowu mnie obudził’ – taka myśl przemknęła przez moją głowę zaraz po tym, gdy wypowiedziałem uprzednie zdanie. ‘Wstawaj kurwa! To rozkaz!’ Już miałem zwymiotować. Woń alkoholu, dochodząca do moich zaspanych nozdrzy, wydawała mi się jeszcze bardziej ostra niż zawsze. Zaczął mną szarpać jak szmatą. Zostaw mnie! Słyszysz?! Zostaw mnie w spokoju! – krzyknąłem, tym samym uwalniając się z jego stalowego uścisku. Poszedł do kuchni. Zostałem sam w pokoju. Obudzony. Zraniony. Zapłakany. Bezbronny. Słaby. Czy te sny muszą być takie? Muszą dawać mi tą nadzieję na lepsze jutro? Nienawidzę tych jebanych snów. cz.2
|
|
 |
|
Tato! Tato! 'Co synku?' Bo tego no, kocham Cię! - po wypowiedzeniu tych słów rzuciłem się na swojego tatę i przytuliłem go z całych sił. 'Ja Ciebie też' - powiedział i odwzajemnił uścisk. Po chwili odezwał się: 'Wiesz co?' Co tato? 'Jestem z Ciebie dumny.' Naprawdę? 'No naprawdę. Moja Ty pociecho.' - kiedy to powiedział moje policzki zrobiły się wilgotne od łez. Dziękuje tato, że jesteś. Siedzieliśmy tak przez kilkanaście minut. Byłem taki szczęśliwy. Mój tatuś. ‘No dobra wstań już?’ – powiedział do mnie czule. Jeszcze trochę tato. ‘No wstań!’ – usłyszałem. cz.1
|
|
 |
|
Idziesz na sylwestra ? - a kiedy ? // hahah , Ogarnijtostara i Oli
|
|
 |
|
mówiąc, że mnie kochasz, opowiadałeś najcudowniejsze bajki na świecie.
|
|
 |
|
powiedziałeś, że mam spełniać swoje marzenia, że jestem na tyle silna, by zdobyć wszystko czego pragnę. uwierzyłam. więc teraz nie mów, że nie możemy być razem. będę o ciebie walczyła, aż któregoś dnia wygram. obiecuję.
|
|
 |
|
Otul mnie do snu, szepnij swym kojącym głosem kocham, następnie udaj się ze mną w krainie wspólnych marzeń < 3
|
|
 |
|
Do szklanki wlewam cole a nie wóde, to stanowczo mi wystarczy w odróznieniu od połowy znanych mi osób.
|
|
|
|