 |
|
No ale kiedy mówisz do mnie słońce traktuję to co nieco opacznie, Ty jesteś jednym a ja drugim końcem, daleko nam do siebie strasznie./ zabilikennyego
|
|
 |
|
kurwa chcę go sobie odpuścić. naprawdę chcę tego! ale jak ?
|
|
 |
|
zawsze wtedy kiedy Cię najbardziej potrzebuję, Ty musisz schrzanić wszystko.
|
|
 |
|
Co wieczór mam tak samo, do snu kołyszą mnie łzy tęsknoty, nadzieja , która ciągle wierzy w to , że w końcu się odezwiesz, moje drżące ciało, które woła za Twoim i rozum,który wręcz krzyczy abym się w końcu ogarnęła, ale ja nadal, co wieczór słucham mojego małego i złamanego serduszka, które tęskni za Twoją miłością i obecnością.
|
|
 |
|
Lizaki zamienily sie na papierosy, niewinne staly sie dziwkami. cola zamienila sie w wódke a rowery w samochody. niewinne pocalunki przeistoczyly sie w dziki seks. Pamietasz kiedy "zabezpieczac sie" znaczylo wlozyc na glowe plastikowy helm? kiedy najgorsza rzecza jaka moglas uslyszec od chlopaka to to, ze jestes glupia.. Kiedy ramiona taty byly najwyzszym miejscem na ziemi a mama byla najwiekszym bohaterem? Kiedy twoimi najgorszymi wrogami bylo twoje rodzenstwo? kiedy w wyscigach chodzilo tylko o to, kto pobiegnie najszybciej.. kiedy wojna oznaczala tylko gre karciana.. kiedy wkladanie krótkiej spódniczki nie oznaczalo, ze jestes suka.. Najwiekszy ból jaki czules to pieczenie startych kolan i lokci. I kiedy pozegnania oznaczaly tylko "do zobaczenia jutro". wiec dlaczego tak nie moglismy doczekac sie aby dorosnac ?
|
|
pfjm dodał komentarz: do wpisu |
9 stycznia 2011 |
 |
|
Szła, czuła smutek który jak płomienie ognia rozprzestrzeniał się w jej ciele, oboje popełnili błąd idąc zupełnie w rózne strony, potrzebowała jego bytu, liczyła że jakimś cudem zaraz związani dłońmi oraz duszami będą szczęśliwie kroczyć ulicą która teraz kroczy zupełnie sama, nagle usłyszała jakby jego głos tuż za plecami, pojawił się jak z nieba zdyszany, pomimo trudu włożonego w powstrzymanie łez, złości która w niej siedziała , rzuciła się w jego ramiona czując ulgę nie do opisania, wiedziała, że zawsze wtedy gdy będzie go potrzebowała pojawi się albo choć będzie starał się pojawić.
|
|
 |
|
to, ze kiedys cierpiales nie znaczy, ze wszystko ci wolno../notcorrect
|
|
 |
|
W życiu nie ważne jest ile oddechów zaczerpniesz, lecz ile jest chwil, które odbierają Ci oddech./notcorrect
|
|
 |
|
"Miłość znowu przeszła obok. Dała sens pustym słowom: jak to jest, że po słońcu znowu deszcz"/notcorrect
|
|
 |
|
A ty? Ile już razy powtarzałaś: tak, wszystko w porządku. W czasie, gdy serce pękało na pół?
|
|
|
|