 |
|
Nie ważne jest to, że nie możesz być mój. Ważne jest to ile razy byłeś tylko dla mnie./sialalagggggg
|
|
 |
|
I spraw Panie Boże, by wiedział, jak bardzo go kochałam. Od momentu poznania się, do mej ostatniej sekundy z nim. Że tak naprawdę nigdy nie przestałam kochać, choć mówiłam zupełnie co innego. Że tak naprawdę udawałam wesołą, a w środku byłam roztrzaskana na milion kawałeczków. Że tak naprawdę me słabe serce nigdy się nie odbudowało. Że codziennie szukałam w innych twarzach Jego twarzy. /irememberyou
|
|
 |
|
miesiące zapominania. leczenia własnej podświadomości, rozwianej na kawałki. po raz kolejny zgotowałem sobie to samo piekło. znając konsekwencje, zdecydowałem się na miłość. znowu, działającą tylko w jedną stronę//.zmadrzeej
|
|
 |
|
Zainwestuj w mózg kochanie. W mięsnym szukaj pod nazwą 'mózg wieprzowy'. Taki się Tobie nada. Adekwatny i do wyglądu, i do charakteru.
|
|
 |
|
Proszę mówić za siebie. Proszę mówić za innych, nie za mnie. Mów za tych, według Ciebie, tych 'wszystkich'; za tego - według Ciebie, 'każdego'. Nie mam na imię 'wszyscy', nie mam na imię 'każdy'. Jestem sobą. Wypraszam sobie żebyś mówiła do mnie w ten sposób. Nie zasługujesz na to, by wypowiadać się na temat mojej osoby. Zbyt wysokie progi jak dla Ciebie. Znasz mnie? Nie. Więc po co mówisz, że jestem jak 'każdy' skoro taki nie jestem? Poznaj każdego i zobaczysz, że chuja się na rzeczy znasz. Przejechałaś się na jednym - źle mówisz o wszystkich. Twój były to nie 'każdy' a już na pewno nie ja.
|
|
 |
|
Gdybym miała 2 życia wdrapałabym się na najwyższy szczyt i straciła je aby pokazać jak bardzo Cię kocham, drugie zostawiłabym sobie aby muc spędzić je calutkie z Tobą jeśli miałbyś w planach odejście wiedziałabyś że wydajesz na mnie wyrok bo drugiego bonusu nie posiadam.
|
|
 |
|
podaj dłoń, zaprowadzę cię gdzie wzrok nie sięga. pokaże świat, to będzie nasza chwila. fakt, jesteś dla mnie jak kokaina..//zmadrzeej
|
|
 |
|
Najpierw chcieliśmy być - nie udało się. Później postanowiliśmy odejść - to też nam nie wyszło. A teraz stoimy gdzieś pomiędzy i z braku pomysłu co dalej, bawimy się w uczucia.
|
|
 |
|
- Ej czego się boisz najbardziej ?
- Chyba tego że jestem tak bardzo podobna do ojca
- Ale przecież Ty potrafisz kochać..
- On też kiedyś potrafił
|
|
|
|