 |
|
i to kultowe - 'więcej nie piję - przysięgam'. - wypowiadane PO KAŻDYM zbyt grubym melanżu.
|
|
 |
|
i wiesz, w pewnym momencie myśli gubią tempo, w pamięć uderzają wspomnienia z chwil, w których wszystko czego pragnęłaś było jakby na wyciągnięcie dłoni, przeszłość i związany z nią całokształt powraca. po raz kolejny przez wyobraźnie przewija się jego uśmiech, tak wciąż nieustannie idealny, on będący gdzieś obok, ujmuje twoją dłoń w swej, przytrzymuje z całej siły przy sobie, a ty opierając się o jego klatę piersiową, z szeptem obietnic i jego delikatnym oddechem na ustach, zasypiasz. / endoftime.
|
|
 |
|
zadymiona kanciapa , skrzynka zimnego piwa , wagon fajek i parę gram , do tego ludzie bez których moje życie byłoby beznadziejne ♥ horrory w sobotnie wieczory ♥ /ramona_23
|
|
 |
|
śmieszne są niektóre "związki"
|
|
 |
|
Nie wierzę w miłość od pierwszego spojrzenia na profil.
|
|
 |
|
kiedyś patrząc na nasze wspólne zdjęcia w Twoich oczach dostrzegałam miłość , teraz stwierdziłam , że to był efekt po przejaraniu ... /ramona_23
|
|
 |
|
i nagle.. to nie grawitacja Cię przyciąga ♥
|
|
 |
|
szalenie kocham ,kochać cię .
|
|
 |
|
pamiętam tamto zimowe popołudnie, kiedy podając mu dłoń przedstawiłam się i z uśmiechem na twarzy odeszłam na bok, widziałam kątem oka jak patrzy, jak swoim spojrzeniem próbuje jakby przywołać do siebie. po chwili z papierosem w ręku stał już obok, odważając się złamać barierę nieznania się każdym swoim słowem powodował uśmiech, chociaż przecież tak naprawdę znaliśmy się parę godzin, czułam, że jest coś, tak wspólnego, co łączy każdą z dusz. kilka miesięcy później, to z jego uśmiechem przy swoich ustach budziłam się każdego dnia, z jego cichym szeptem w głośnikach telefonu zasypiałam. to właśnie On, nawet ten minimalny ból usiłował dzielić na pół, przy okazji biorąc w ręce odpowiedzialność za moje życie, nigdy nie pocieszał słowami, zawsze doskonale wiedział, że są nieistotne, tutaj wręcz nieważne, wystarczał jeden ruch. przyciągał do siebie i przytulając, likwidował strach przeszywający źrenice, momentami czując jego bicie serca przy swoim, ożywiał wszystko od wewnątrz. / endoftime
|
|
 |
|
Chuck Bass twierdzi, że lepiej mieć złamany nos, niż złamane serce. Całkowicie się z nim zgadzam.
|
|
 |
|
jak patrzę jak on się o nią stara, a ona go całkowicie olewa, mam ochotę do niej podejść i jej przyjebać.
|
|
|
|