 |
|
trzeba zwyczajnie iść dalej, czy potrafię, czy nie, bo przecież życie nie zaczeka aż nauczę się latać, mu wystarczy że umiem się czołgać
|
|
 |
|
to było zupełnie jak miłość, on przytulał ją gdy siedziała mu na kolanach, a ona w jego ramionach odnajdywała cały swój świat, byli łudząco podobne do zakochanych ludzi, tylko że później jakoś tak, jakby bardziej się znienawidzili.. ona tak często przesiadywała na ich ławce, i wyobrażała sobie że on siedzi obok, zamykała oczy i do niego mówiła, opowiadała jak samotna była bez niego, opowiadała mu o tym, że wczoraj piła gorzką herbatę, i że nawet czekolada jest niesamowicie gorzka, ośmieliła się zasugerować że to przez to, że tak długo nie było... nie martwiła się tym, że nie odpowiadał... ale później kończyła opowieść, chciała złapać jego dłoń, a napotykała tylko ławkę...wtedy pękało jej serce.
|
|
 |
|
piszę piosenkę, a w niej są słowa "zawsze będę z tobą, bo zawsze będę cię kochać" pewnie odpowiedział byś, że nigdy nie mów zawsze, a ja uparcie bym powtarzała "zawsze będę cię kochać"
|
|
 |
|
-co sprawia ci radość?
-ale taką największą?
-tak
-jego uśmiech. Cieszę się, że chociaż on jest szczęśliwy
|
|
 |
|
wiesz, założę się, że gdybyś zobaczył moje łzy zrozumiał byś wszystko, pożałowałbyś tego co zrobiłeś, i chciał to zmienić.
|
|
 |
|
niebieskie góry
zielone niebo.
hej..hej..hej...nigdy więcej złamanych serc, nigdy więcej nieotartych łez, nigdy więcej...
|
|
 |
|
wiedz jedno.
nigdy nie wierzyłam w Twoje słowa
|
|
 |
|
mężczyzna, to taka głupia istotka stworzona po to, by czynić z siebie bohatera, a kobieta jest tylko po to, aby udawać że mężczyzna jej imponuje.
|
|
 |
|
-nie mogę bez niego żyć
-usiądź, powiem ci coś
-dobrze wal...wiesz co, jest wspaniały!
-hej, opamiętaj się, już zapomniałaś jak cierpiałaś rok temu? jak cierpiałaś trzy lata temu? czy chcesz powtórkę z rozrywki? Czy za mało zabolało?
-bolało bardzo, nigdy nie zapomę
-więc weź ty się do kupy, i zapomnij o facetach
-ale dlaczego? już jestem na dnie, nic nie mogę stracić.
-nie nie, nie jesteś już na dnie, jest lepiej niż miesiąc temu, niż dwa, trzy, cztery miesiące temu...
-jest LEPIEJ, nie DOBRZE.
-i co myślisz że on jest inny niż wszyscy?
-wcale tak nie myślę
-a więc po co zaczynasz
-bo wlaśnie po to jest życie, by być szczęśliwym przez sekundę, tydzień, dwa, a nieszczęśliwym przez resztę czasu.
|
|
 |
|
-powinnam się leczyć, znasz dobrego psychiatrę
-tak, znam, nazywa się Dr. X....
- i nie bał by się podjąć tego ryzyka?
-och nie, on jest twardy
|
|
|
|