 |
|
zapomnę, zapomnę, zapomnę, zapomnę, zapomnę, zapomnę, zapomnę, zapomnę, zapomnę, zapomnę, zapomnę, zapomnę, zapomnę, zapomnę, zapomnę, zapomnę, zapomnę, zapomnę, zapomnę, zapomnę, zapomnę, zapomnę, zapomnę, zapomnę, KIEDYŚ ZAPOMNĘ KURWA.
|
|
 |
|
drogie łzy, przyjmuje was do pracy. od dzisiaj, własnie od teraz. gratuluje wam i temu dupkowi przez którego znów macie pracę.
|
|
 |
|
moje szczęście dobiegło końca, znów nie ma happy endu.
|
|
 |
|
. Nie mogłam przez Ciebie wczoraj zasnąć .. Poprawka . Nie spałam , bo chciałem jeszcze troszkę o Tobie pomyśleć . dzyndzel ♥
|
|
 |
|
Nienawidzę, jak ktoś wyżywa się na mnie za swoje nieudane życie -.-
|
|
 |
|
Wymagają od ciebie żebyś był szczery a sami boją się szczerości która może ich zaboleć.
|
|
 |
|
wiem na kogo moge liczyć a kto jest tylko wrogiem .
|
|
 |
|
liczyć możesz tylko na pare osób , pamiętaj .
|
|
 |
|
wiesz patrząc teraz w przeszłość uświadamiam sobie jaka byłam głupia i naiwna , ilu osobom dałam sie obwinąć wokół palca .
|
|
 |
|
a najbardziej denerwuje mnie to że tak bardzo Cię chce a nie mogę mieć .
|
|
 |
|
[cz.2] Żegnaj przyjacielu. Czekaj tam na mnie. Gdy w końcu do Ciebie dołączę urządzimy największą imprezę jaką widział świat... No i wszechświat też. Co ja plotę? Do dupy mi tutaj samej, nie radzę sobie, tęsknie, usycham, płaczę. Ja też Cię tutaj potrzebowałam, bardziej niż Bóg z orszakiem aniołów! Dla mnie też miałeś tu żyć, a oni zabrali mój największy skarb. Nienawidzę świata, bo pozwolił zatrzymać Twoje serce. Nie smuć się jednak, dam sobie radę. Dobrze wiesz jak nienawidzę Twojego współczucia do mojej osoby. Przepraszam, że obudziłam Cię akurat tej nocy, ale tej nocy tęsknię najmocniej. Tej nocy muszę się pożegnać i iść naprzód, mimo wszystko. Ciebie nie ma, ale ja jestem. Śpij dobrze. /esperer
|
|
 |
|
[cz.1]Cześć przyjacielu. Już nie wiem,który to jest list, ale chyba ten będzie ostatni. W końcu przekonałam się, że faktycznie mama miała rację. W niebie nie ma poczty, nie ma adresu, na który mogłabym wysłać wiadomość, a napis 'tam gdzie mój przyjaciel' zdecydowanie nie mówił nic listonoszowi. I może faktycznie dostawałam swoje koperty z powrotem, ale czytałeś to, prawda? Już wiesz jak bardzo mi Ciebie tutaj brakuję, jak tęsknie i cierpię. Tak bardzo boję się rzeczywistości bez Twojego udziału, a w nocy budzę się wyrwana koszmarem i uświadamiam sobie, że dopiero po otwarciu oczu przeżywam prawdziwe piekło. Tysiące świeczek to za mało, kwiatów nawet nie lubiłeś, więc po prostu siedzę i rozmawiam z płytą nagrobną. Pociesza mnie jedynie fakt, że odszedłeś szczęśliwy, że ostatniej nocy zadzwoniłeś i wyszeptałeś, że osiągnąłeś wszystko i, że tak bardzo mnie kochałeś. Ja też cię kochałam, wiesz? A ty się poddałeś, zostawiłeś, zamknąłeś oczy. /esperer
|
|
|
|