 |
|
''gdybym miał pistolet dawno strzeliłbym już sobie w głowę.''
|
|
 |
|
Moim priorytetem stała się droga do Ciebie.
|
|
 |
|
Nigdy nie będę tą, która spokojnie będzie patrzyła jak niszczysz sobie życie. Jak z każdym dniem upadasz coraz niżej aż w końcu nie będziesz mógł się podnieść. Nigdy nie pozwolę Ci wrócić do ćpania i starego życia, które było wielkim syfem. Wyrwałeś się z toksycznych znajomości.. i pomimo wielu sprzeczności, raniących słów i momentów zwątpienia nigdy nie zrezygnuję ze szczęścia jakie jest w Tobie. Do końca będę walczyć o to co wywołuje uśmiech. Nie pozwolę upaść i zrobić kolejnej głupoty. Chce Cię blisko.. chce czuć tą miłość tak mocno aż moje serce znowu poczuję magię. W brzuchu ożywią się motylki a Ty.. ? Ty będziesz siedział na przeciwko mnie i cały czas powtarzał, że jestem zła kobieta i mają Cię trzymać bo mnie udusisz. Nie dajesz mi zapomnieć o tym jak bardzo kochasz i nawet w snach jestem już Twoją żoną. ♥ [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
dobija mnie ciągła walka,by przeżyć każdy dzień. dobija mnie każdy poranek,każde popołudnie,każdy wieczór,każda noc która stała się bezsenna. dobija mnie życie,nie mogę znieść tego,że Ciebie już nie ma. widzę cieknące łzy,widzę ledwo bijące serce. nie chcę tak żyć,nie chcę by tak wyglądał każdy mój dzień. tęsknota wykańcza moją duszę,tęsknota wykańcza mój umysł. nie potrafię myśleć o pozytywach,wszystko jest w negatywach. ileż można znosić taką codzienność? ileż można się wykańczać,widząc,jak tęsknota chce zabić mą duszę nie mając sił nic z tym zrobić?
|
|
 |
|
nie chcę słyszeć już,ani jednego słowa przepraszam,a po krótkim czasie widzieć,jak wypowiadasz bolące słowa,uderzające prosto w zakrwawione serce.
|
|
 |
|
już nigdy nie uwierzysz w nas?
|
|
 |
|
''najpierw serce grzejesz,potem serce chłodzisz.''
|
|
 |
|
czy ty wiesz,jak ja się czuję?
|
|
 |
|
''gdy życie ucieka,gdy liczę każdą z łez."
|
|
 |
|
i tak jak dawniej nie będzie nigdy już.
|
|
 |
|
nigdy nie usłyszałam,że już mnie nie kochasz. więc dlaczego nas już nie ma?
|
|
 |
|
nie pytaj mnie o przeszłość,bo ciągle nią żyję,czując ogromny ból w klatce piersiowej,nie mogąc normalnie oddychać.
|
|
|
|