 |
|
Chwile... Nasze życia składa się z serii chwil, a każda z nich jest podróżą do samego końca
|
|
 |
|
-Czego tak naprawdę chcesz? -Chcę, żebyś był przy mnie w ciemność. Żebyś mnie tulił. Kochał. Pomagał, kiedy się zlęknę. Żebyś podszedł do krawędzi i sprawdził co tam się kryje.
|
|
 |
|
Siedzisz a po Twoich policzkach strumieniami płyną łzy. Płaczesz bo sobie nie radzisz. Bezsilność niszczy Cię od wewnątrz nie pozostawiając choć cienia szansy na to, ze będzie lepiej. Wylewasz morze łez bo myślisz, że potem będzie lepiej ale na drugi dzień zdajesz sobie sprawę, że jest jeszcze gorzej niż było.
|
|
 |
|
siedziała w koncie łóżka popijając gorzką herbatę , przytulona do ciepłej kołdry wpatrywała się w puste ściany . Zamykała oczy aby z nich nie popłynęły łzy ...
|
|
 |
|
"prawdziwa miłość" dwa słowa których do końca nie rozumiałam. Gdzie jest jej miejsce na świecie? i jak ją znaleźć? i słowo "przeznaczenie" to jeszcze mniej zrozumiałe.. czy możemy je zmienić? czy podążamy za nią na ślepo .. Kiedy byłam dzieckiem moja matka zginęła w wypadku samochodowym, ojciec i ja zosaliśmy sami. Nigdy o niej nie mówił, smutek nosił w sercu, wieczorami wskazywał niebo i mówił.. tam jest twój księżyc, czyż nie jest piękny? z tamtą przychodzą twoje sny. Kiedy dorosłam słowa " prawdziwa miłość" i "przeznaczenie" stały się tak ulotne jak moje sny .. do chwili gdy pojawiły się w moim bezpiecznym życiu dla mnie wszystko zaczęło się tutaj .. || magical_fate
|
|
 |
|
Nie mógłbyś przestać istnieć? Lepiej by mi się żyło bez Ciebie. Nie odczuwałabym tak silnej tęsknoty za Tobą, serce zaczęło by szybciej bić. Dusza nie byłaby przepełniona pustką. Ożyłabym troszeczkę... Mogłabym stanąć na nogi. Przestałabym o Tobie myśleć, o tym co robisz i co z Tobą się dzieje. Uwolniłabym się od tego wszystkiego co złe, co mnie prześladuje. Nie uważasz, że to mi się należy? Za te wszystkie dni, gdzie cierpiałam, gdy wylewałam przez Ciebie łzy?
|
|
 |
|
nic tak bardzo mnie nie niszczy, jak obojętność bliskich mi ludzi. każdy myśli, że ze mną wszystko jest w porządku, a tak naprawdę każdy spieprza ode mnie, jak najdalej tylko się da. ludzie nazywają się moimi przyjaciółmi najczęściej, gdy czegoś ode mnie chcą. ja oddawałam im całe swoje życie, poświęcałam wolną chwilę, a co w zamian dostałam? nieobecność, pustkę z ich strony. tak, właśnie teraz ich nie ma, gdy najbardziej ich potrzebuję. zajmują się sobą, własnym życiem. nie interesują się tym co u mnie słychać, czy wszystko, aby na pewno jest w porządku. nie przejmują się tym, czy żyję, czy wręcz przeciwnie. nie obchodzi już ich nic poza tym, aby mieć ode mnie spokój... szkoda. aczkolwiek to cholernie mnie boli, bo ja powierzyłam im siebie, poświęciłam tak wiele ryzykując przy tym wiele rzeczy, a co w zamian zyskuję? tylko wyłącznie nauczkę na przyszłość, że nie powinnam nikomu więcej pomagać. lecz moje serce jest tak głupie, że nie potrafi sprawić, abym stała bezczynnie...
|
|
 |
|
Rzeczywistość potrafi kopać mocno gasić piaskiem ognie naszych marzeń. Kiedy czasem wzlatujemy ona szybko ściąga ku ziemi. I tak jak dzień nastaje po nocy tak radość przeplatana jest łzami, a całe nasze życie malowane różnymi kolorami./kolega
|
|
 |
|
Jakie to wszystko jest rozjebane, jakie moje myśli są nie do poskładania, jak wiele zależy od następnych kilku godzin, jak chcę jutra i jak jeszcze bardziej może ono namieszać, jak cholernie siebie nie rozumiem. Nie, nie chcecie znać więcej moich myśli.
|
|
 |
|
"Przepraszam za łzy, które Twoje serce bezczelnie rozdarły"
|
|
|
|