 |
|
"Zamknij oczy będę mówił - słów i tak nie widać"
|
|
 |
|
'I napisałbym do Ciebie, ale jakoś brakuje mi słów, zadzwoniłbym do Ciebie, ale wiem, że tego nie chcesz, wybełkotał, że Cię kocham, tu jest źle i serio tęsknię.'
|
|
 |
|
I niszczę psychikę, i mam dość, i wszystko traci sens, i nie chcę mi się już tu być.
|
|
 |
|
Ja potrzebuję Ciebie mam nadzieję, że wiesz i mam nadzieję, że Ty potrzebujesz mnie też.
|
|
 |
|
Pamiętasz jak trochę wypiłyśmy ale obiecałyśmy sobie, że już nigdy nie potniemy się przez drugą osobę? Pamiętam to dokładnie jakby to było wczoraj, ale ja już nie potrafiłam tak… Kusiło mnie to od dłuższego czasu, po prostu życie mi się rozjebało… Wiem, że mogę Ci wszystko mówić ale to mnie przerasta po prostu z odejściem pewnej osoby z mojego życia nie potrafię sobie poradzić…/o.r.p.m
|
|
 |
|
Zabija nas każde rozczarowanie, każda kolejna łza, każdy nowy wpis w cielesnym pamiętniku. Każdy oddech sprawia, że stajemy się coraz bardziej martwi. Umieramy wciąż na nowo, błądząc wśród żywych, a patrząc na puste, martwe twarze. Umieramy wraz z każdą porażką, by po niej móc odrodzić się na nowo. Umieramy na raty, gdy każdy dzień przybliża nas do nieuchronnej, ostatecznej klęski. Umieramy z każdym nieodwzajemnionym uśmiechem, złym słowem. Zabija nas każde kolejne kłamstwo, znieważenie, obojętność, która tak słodko wyzuwa nas ze sfery emocjonalnej. Zabijają nas relacje międzyludzkie, dążenie do perfekcji, ciekawość świata, próby osiągnięcia stanu ideału. Umieramy za każdym razem, gdy zawodzimy siebie lub ważne dla nas osoby. Umieramy trochę wraz z każdym ruchem wskazówki zegara.Wciąż spoglądamy śmierci w oczy i próbujemy się przed nią usprawiedliwiać.
A jeśli chodzi o wieczność to nasza dusza o ile istnieje jest wieczna ..
|
|
 |
|
Wszystko się zjebało.../o.r.p.m
|
|
 |
|
Nie potrafię dopuścić do siebie myśli, że Ciebie już nie ma.../o.r.p.m
|
|
 |
|
Szła przez miasto, powtarzając sobie: "nie martw się, będzie dobrze, dasz radę". Weszła do domu, popatrzyła w lustro i rozbeczała się jak dziecko
|
|
 |
|
Każdym oddechem wołam o Ciebie.
|
|
 |
|
cholernie nie mogę się po Tobie pozbierać
|
|
 |
|
Cichy dźwięk rozsypanych myśli...
|
|
|
|