|
Zabija nas każde rozczarowanie, każda kolejna łza, każdy nowy wpis w cielesnym pamiętniku. Każdy oddech sprawia, że stajemy się coraz bardziej martwi. Umieramy wciąż na nowo, błądząc wśród żywych, a patrząc na puste, martwe twarze. Umieramy wraz z każdą porażką, by po niej móc odrodzić się na nowo. Umieramy na raty, gdy każdy dzień przybliża nas do nieuchronnej, ostatecznej klęski. Umieramy z każdym nieodwzajemnionym uśmiechem, złym słowem. Zabija nas każde kolejne kłamstwo, znieważenie, obojętność, która tak słodko wyzuwa nas ze sfery emocjonalnej. Zabijają nas relacje międzyludzkie, dążenie do perfekcji, ciekawość świata, próby osiągnięcia stanu ideału. Umieramy za każdym razem, gdy zawodzimy siebie lub ważne dla nas osoby. Umieramy trochę wraz z każdym ruchem wskazówki zegara.Wciąż spoglądamy śmierci w oczy i próbujemy się przed nią usprawiedliwiać.
A jeśli chodzi o wieczność to nasza dusza o ile istnieje jest wieczna ..
|