 |
|
najlepszym prezentem byłaby świadomość, że czasem o mnie myśli..
|
|
 |
|
miłość - dostajesz od Boga jedną osobę, która jest w stanie zastąpić Ci wszystko, ale wszystko nie jest w stanie zastąpić Ci tej osoby...:)
|
|
 |
|
widzę to co chcę widzieć, pamiętam to co chcę pamiętać, kocham to czego kochać nie mogę.
|
|
 |
|
wiesz co jest najgorsze? najgorsze jest to, że minęło coś pięknego, coś co nie będzie miało szansy się powtórzyć.
|
|
 |
|
Daj mi odwagę, by zmienić to, co zmienić mogę, i daj mi siłę, by pogodzić się z tym, na co nie mam wpływu. I naucz mnie odróżniać jedno od drugiego. Amen.
|
|
 |
|
bezpieczeństwo - czternaście liter ukrytych tylko w jego ramionach.
|
|
 |
|
W taki dzień, co się od początku psuje sam, wynajduję drobne choć nie lubię brzęczeć, zamienię je na desperados i jakoś to będzie.
|
|
 |
|
Nagle widzisz jasno tyle utraconych szans, słów, na które już za późno. Zapominasz co dnia, że każda chwila to dar. Masz ją, by móc przebaczać, kochać, zostawić ślad.
|
|
 |
|
Opowiem Ci kiedyś jak bardzo Cię pragnęłam. Jak przy każdym najkrótszym spotkaniu chciałam Cię mieć na własność. Jak każde słowo wypowiedziane z Twoich ust tkwiło przez długi czas w mojej podświadomości. Jak chciałam być najlepsza, doskonale dobra dla Ciebie. Opowiem Ci to wtedy, gdy serce nie będzie przyspieszało przy każdym spojrzeniu w Twoją stronę.
|
|
 |
|
Zresztą to nie pierwszy taki upadek. Na pewno nie ostatni. Każdy następny czegoś uczy. Ten nauczył mnie ostrożności i dystansu. Nie ufać marzeniom. Nie ganiać nierealnych faktów. Nie myśleć dobrze, kiedy tak nie jest. Nie dać się oszukać. Bronić swoich uczuć. Walczyć o szczęście. O miłość. O życie. O wszystko.
|
|
 |
|
Nie wiesz, jak się czuję pisząc to, czytajać stare rozmowy, wspominając 15 sierpnia, gdy budowaliśmy wieże z frugo i bobovitki, gdy mówiłeś, że mam uroczy śmiech, gdy ja mówiłam, że mam pięć lat, a ty się śmiałeś, gdy Cię przytuliłam,a ty nie pozwoliłeś mi puszczać, gdy pomyliśmy drogi do domu znajomego, gdy mówiliście mi, że wyglądam jak Miley, jak Chikorita, jak opierałam się o Twoje ramie... Chciałabym to powtórzyć, chciałabym Cię spotkać, chciałabym usłyszeć twój głos krzyczący moje nazwisko, chciałabym zobaczyć wiadomość na gg, że chcesz się spotkać, że przyjedziesz jak najszybciej tylko dlatego, że mam zły humor. Chciałabym żeby było jak dawniej. Spieprzyliśmy oboje. Ja, bo tego nie doceniałam, Ty, nagle się zmieniłeś, przestałeś rozmawiać jak kiedyś. Nie naprawimy tego. Tak już zostanie...
|
|
|
|