głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika poczwar

dzielą nas kilometry  te między miastami  ale i te między naszymi sercami.

ihope dodano: 21 maja 2012

dzielą nas kilometry, te między miastami, ale i te między naszymi sercami.
Autor cytatu: skejter

chcę umrzeć z słowami na ustach:  mówiłem  że zawsze będę Cię kochał  .

ihope dodano: 21 maja 2012

chcę umrzeć z słowami na ustach: "mówiłem, że zawsze będę Cię kochał" .
Autor cytatu: skejter

mam wspomnienia  to moje rany nie do zagojenia.

ihope dodano: 21 maja 2012

mam wspomnienia, to moje rany nie do zagojenia.
Autor cytatu: skejter

nie mówię o Nim często. unikam tego tematu jak ognia. rzadko jestem na cmentarzu. przebywam w Jego pokoju tylko wtedy gdy muszę. tak  ja nadal nie pogodziłam się z Jego śmiercią.   veriolla

ihope dodano: 20 maja 2012

nie mówię o Nim często. unikam tego tematu jak ognia. rzadko jestem na cmentarzu. przebywam w Jego pokoju tylko wtedy gdy muszę. tak, ja nadal nie pogodziłam się z Jego śmiercią. / veriolla

zamknij oczy. przypomnij sobie moment w którym On wypowiedział w Twoim kierunku słowa 'kocham Cię'. nie pamiętasz? to teraz otwórz oczy  wytrzyj łzy i skończ to   bo nie warto.   veriolla

ihope dodano: 20 maja 2012

zamknij oczy. przypomnij sobie moment w którym On wypowiedział w Twoim kierunku słowa 'kocham Cię'. nie pamiętasz? to teraz otwórz oczy, wytrzyj łzy i skończ to - bo nie warto. / veriolla

http:  www.youtube.com watch?v=esm9YypmHlE feature=related ♥

ewkalove dodano: 18 maja 2012

traktuj innych tak  jak sam chciałbyś być traktowany.

ewkalove dodano: 18 maja 2012

traktuj innych tak, jak sam chciałbyś być traktowany. ;)

I obiecuje Ci   nawet jeśli jutro będzie tak cholernie padać . Nawet gdy będzie wiało tak   że o mało mnie nie porwie . Obiecuje   przybiegnę choćby boso .

mzipp dodano: 17 maja 2012

I obiecuje Ci , nawet jeśli jutro będzie tak cholernie padać . Nawet gdy będzie wiało tak , że o mało mnie nie porwie . Obiecuje - przybiegnę choćby boso .

boję się  że ktoś pewnego dnia odbierze mi szczęście. że odbierze mi ich   przyjaciół   najcenniejszy skarb jaki kiedykolwiek miałam. boję się  że zabierze mi przyjaciół którzy cieszą michę z każdego głupiego pretekstu  którzy głupimi tekstami sypią jak z rękawa  z którymi robię multum rzeczy za którą każdą mamy przypał  którzy wpraszają się do domu krzycząc przy tym 'cappuccino dawaj na stół  now!'  którzy rozśmieszają i robią z siebie idiotów  żebym tylko się uśmiechnęła  którym wyzywanie się ze mną sprawia dziką przyjemność  którzy cisną bekę z każdego kto przejdzie  którzy są zawsze kiedy widzą że płaczę  którzy dali by sobie ręce i nogi za mnie odciąć  którzy są w radości i smutku i którzy nigdy  ale to przenigdy nie odejdą. tak strasznie się boję  że kiedyś zostanę sama.  szyszuniaa

szyszuniaa dodano: 16 maja 2012

boję się, że ktoś pewnego dnia odbierze mi szczęście. że odbierze mi ich - przyjaciół - najcenniejszy skarb jaki kiedykolwiek miałam. boję się, że zabierze mi przyjaciół którzy cieszą michę z każdego głupiego pretekstu, którzy głupimi tekstami sypią jak z rękawa, z którymi robię multum rzeczy za którą każdą mamy przypał, którzy wpraszają się do domu krzycząc przy tym 'cappuccino dawaj na stół, now!', którzy rozśmieszają i robią z siebie idiotów, żebym tylko się uśmiechnęła, którym wyzywanie się ze mną sprawia dziką przyjemność, którzy cisną bekę z każdego kto przejdzie, którzy są zawsze kiedy widzą że płaczę, którzy dali by sobie ręce i nogi za mnie odciąć, którzy są w radości i smutku i którzy nigdy, ale to przenigdy nie odejdą. tak strasznie się boję, że kiedyś zostanę sama. [szyszuniaa]

w pewnym momencie zakręciło mi się w głowie i zapadła ciemność. przerażająca pustka  a zarazem błogie uczucie. nie istniały żadne problemy  zmartwienia  czas przestał istnieć  zostałam tylko ja i nieznana otchłań. Nagle moja wyimaginowana przestrzeń zaczęła się sypać.  Powoli zaczęłam otwierać oczy. otworzyłam je całkowicie po czym błyskawicznie je zamknęłam. światło padające wprost na mnie było niesamowicie mocne  co utrudniało mi widzenie.  szyszuniaa

szyszuniaa dodano: 16 maja 2012

w pewnym momencie zakręciło mi się w głowie i zapadła ciemność. przerażająca pustka, a zarazem błogie uczucie. nie istniały żadne problemy, zmartwienia, czas przestał istnieć, zostałam tylko ja i nieznana otchłań. Nagle moja wyimaginowana przestrzeń zaczęła się sypać. Powoli zaczęłam otwierać oczy. otworzyłam je całkowicie po czym błyskawicznie je zamknęłam. światło padające wprost na mnie było niesamowicie mocne, co utrudniało mi widzenie. [szyszuniaa]

fałszywe mordy  które były ze mną. dziś ich uprzejmość jest dla mnie obelgą.

ewkalove dodano: 15 maja 2012

fałszywe mordy, które były ze mną. dziś ich uprzejmość jest dla mnie obelgą.

Siedzieli u niej w domu. Oglądali jakiś bezsensowny program. Nagle ona wypaliła 'Pamiętasz tego Konrada z imprezy?' Zesztywniał. 'A bo co?' Uśmiechnęła się. 'Był ostatnio na urodzinach Kamila. Powiedział  że chce ze mną być i będzie na mnie czekał.' Wyszedł na taras. Zapalił papierosa. W momencie  gdy do niego podchodziła wybuchnęła śmiechem. Spojrzał na nią pytająco 'Przepraszam Kochanie  ale uwielbiam  kiedy się tak denerwujesz.' Znów zatruł płuca dymem. Wyciągnęła mu fajkę z dłoni. Pocałowała delikatnie i wciągnęła z powrotem do pomieszczenia. 'Zabiję go  mogę?' Zaczęła się śmiać. Rzuciła w niego poduszką. 'Ooo nie! Wiesz  że właśnie zaczęłaś wojnę?' Prychnęła. 'Że niby mam się bać?' Biegali po całym domu z poduszkami w rękach i uśmiechami na twarzach. W końcu ją złapał. Objął w pasie i podniósł wysoko. Zaczęła krzyczeć 'Puść mnie wariacie!' Postawił ją na ziemi  ale wciąż trzymał dłonie na jej biodrach. 'Nie puszczę Cię. Tym bardziej  że czeka na Ciebie jakiś frajer fejs

olejjx3 dodano: 15 maja 2012

Siedzieli u niej w domu. Oglądali jakiś bezsensowny program. Nagle ona wypaliła 'Pamiętasz tego Konrada z imprezy?' Zesztywniał. 'A bo co?' Uśmiechnęła się. 'Był ostatnio na urodzinach Kamila. Powiedział, że chce ze mną być i będzie na mnie czekał.' Wyszedł na taras. Zapalił papierosa. W momencie, gdy do niego podchodziła wybuchnęła śmiechem. Spojrzał na nią pytająco 'Przepraszam Kochanie, ale uwielbiam, kiedy się tak denerwujesz.' Znów zatruł płuca dymem. Wyciągnęła mu fajkę z dłoni. Pocałowała delikatnie i wciągnęła z powrotem do pomieszczenia. 'Zabiję go, mogę?' Zaczęła się śmiać. Rzuciła w niego poduszką. 'Ooo nie! Wiesz, że właśnie zaczęłaś wojnę?' Prychnęła. 'Że niby mam się bać?' Biegali po całym domu z poduszkami w rękach i uśmiechami na twarzach. W końcu ją złapał. Objął w pasie i podniósł wysoko. Zaczęła krzyczeć 'Puść mnie wariacie!' Postawił ją na ziemi, ale wciąż trzymał dłonie na jej biodrach. 'Nie puszczę Cię. Tym bardziej, że czeka na Ciebie jakiś frajer/fejs

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć