 |
|
baby you're the best part of my day.
|
|
 |
|
boy without you, i'm lost!
|
|
 |
|
tylko on potrafi przy swoich kolegach pocałować mnie w usta , i przytulić na pożegnanie i kazać być dzielną przez ten czas, kiedy nie będzie go ku mojego boku.:(
|
|
 |
|
jedynym czułym gestem jakim jest w stanie Cię obdarzyć to rozłożenie nóg w najmniej odpowiednim momencie. ale przecież nigdy nie lubiłeś przytulania, więc to powinno Cię w pełni zadowolić.
|
|
 |
|
uwielbiałam, kiedy płakał. miałam wtedy potwierdzenie, że gdzieś tam głęboko w jego klatce piersiowej skrywa się coś sercopodobnego. nie lubiłam, gdy przed naszym wspólnym pocałunkiem niemal że z łaską wyciągał z ust papierosa, uznając się przy tym za dżentelmena. nienawidziłam, kiedy najpierw szarpał mnie za ramię, krzycząc jaka jestem nie posłuszna, a później przystawiał do ściany, odbierając mi oddech pocałunkiem. miał nade mną władzę. czułam się taka słaba. czułam się taka zakochana. uczucie potrafi zabić każdą z naszych myślących komórek. odebrać władzę w każdym z mięśni naszego ciała. równie dobrze można posadzić kogoś na krześle elektrycznym w formie kary. kary za niepoprawne uderzenia serca.
|
|
 |
|
• Spytaj się człowieka, który nie ma rąk, jak to jest móc przytulić ukochaną osobę...
Ślepca, jak to jest móc widzieć piękno otaczającego go świata...
Niemowę, jak to jest móc krzyczeć z radości...
Kalekę na wózku, jak to jest móc biec przed siebie bez celu...
Głuchego, jak to jest móc słyszeć radosny świergot ptaków co dnia...
Bezdomnego, jak to jest móc wyspać się w ciepłym łóżku...
Głodnego, jak to jest móc być najedzonym do syta...
Sierotę jak to jest mieć rodziców...
|
|
|
|