  |
|
` nie lubię jak ktoś próbuje ojebać mnie z chajsem. / abstractiions.
|
|
 |
|
Ty jesteś w nim szaleńczo zakochana, mam rację? Nawet kiedy nie wypowiadasz jego imienia, a o nim myślisz, to rysy twarzy ci się łagodzą. Nawet kiedy mówisz, że coś cię bolało z jego powodu. A kiedy on jest w pobliżu ... Błyszczysz. Widziałam tylko przez krótką chwilę, jak on się zachowuje. Jest bezczelny i wredny. A ty patrzysz w niego jak na święty obrazek. Kiedy cię dotyka, aż się rozpływasz. Nie widzisz świata bez niego.
|
|
 |
|
Im bardziej przez ciebie cierpię, tym bardziej chcę do ciebie wrócic, bo wiem, że jesteś jedynym lekarstwem na ten ból.
|
|
 |
|
Spojrzałam mu prosto w oczy. I wtedy zobaczył to, co kryło się głęboko za sarkazmem, wulgarnym zachowaniem i opanowaniem, za którym się chowałam. Ujrzał morze samotności, niedowierzania i przerażenia, grożące zmieceniem z powierzchni ziemi i utopieniem każdego, kto zbliży się chociaż o krok za blisko. Obnażył mój słaby punkt, poznał najciemniejszą tajemnicę. Ale i tak nie odwrócił wzroku.
|
|
  |
|
` jak ja nienawidzę zdychać z miłości. / abstractiions.
|
|
  |
|
` wolę zasnąć przytulona do zimnej ściany, niż udawać że się kochamy. / abstractiions.
|
|
  |
|
` próbowałam zapomnieć, gdy natknęłam się na Twój profil na fotka.pl i nagle wszystko powróciło. Znów boli mnie serce i znów cholernie chce mi się płakać. / abstractiions.
|
|
  |
|
` sobota jest przeznaczona na melanż, a niedziela na to, aby zdążyć wrócić do poniedziałku. / abstractiions.
|
|
  |
|
` w sobotę będzie mega zajebiście w kosmos wykurwiście, a niedziele przeznaczam na umieranie. / abstractiions.
|
|
  |
|
` czasami nie radzę sobie ze swoją własną głupotą. I wszystko by było do ogarnięcia, gdyby nie fakt, iż podoba mi się ten stan. / abstractiions.
|
|
  |
|
` z Tobą nie dogonię marzeń tak jak w piosence Ewy Farny. Za dużo ćmików już spaliłeś. Płuca się rozjebały./ abstractiions.
|
|
|
|