  |
|
` wierzysz w życie po śmierci, to sobie wierz, ja sprawię, że przestaniesz wierzyć w to życie przed. / piih !
|
|
  |
|
` gestykulując każdy mój gest , każde moje zdanie dobrze wiesz , że sama wydajesz na siebie wyrok , suko. / abstractiions.
|
|
 |
|
Teraz każde wyjście ze szkoły grozi natarciem śniegiem, lub obrzuceniem śnieżkami.
|
|
 |
|
Masz najmniej do gadania, a pierdolisz najwięcej.
|
|
 |
|
- mamo, idę na wódkę. - jak śmiesz mówić tak do matki? mogłabyś chociaż skłamać. - dobra: mamo, idę na mleko.
|
|
 |
|
Lalunia, na obiad sushi ? Nie wnikam. Zjadłabyś gówno, gdyby je polecił Cosmopolitan .
|
|
 |
|
- bierz go kurwa! ja pierdole, broń! łap tą piłkę! jeeeeest kurwa! biegnij! rzuuucaaaj! jeeeeeeeeeest, gol! aaaaaaaaaa! nie! jesssst! - zamknij się nie jesteś w tym domu sama. - goool kurwa, gooool! - co kurwa przeklinasz? stul się! - wygramy, panowie! - słyszysz mnie do chuja? albo się zamkniesz albo ci wyłączę ten mecz. - Jurecki kurwa kocham cię! zajebiście! - zamkij się gówniarzu! - jeeeeeeest, wygraliśmy! jessstt, kurwa wygraliśmy! / tak wygląda u mnie w domu każdy mecz piłki ręcznej :)
|
|
  |
|
` nie ma żadnych planów na przyszłość. Budzi się o 12 po południu , nie chodzi do szkoły , ubiera się w dresy i wychodzi na miasto. Wraca z gramami i siedzi zamulony do wieczora, aż cała reszta peneriady nie zacznie walić mu w okna żeby w końcu wyszedł na ustawkę. Wraca w nocy z obitym ryjem i kładzie się spać. To całe jego życie. Gdzieś tam pomiędzy blantem , a kolejnym blantem pojawiam się w jego myślach ja. Zupełnie nie wiem dlaczego imponuje mi taki tryb życia, ale cholernie go kocham . / abstractiions.
|
|
  |
|
` wypierdolić młotkiem tak , żeby odbiła się o ścianę to kurwa za mało. / abstractiions.
|
|
  |
|
` - wiesz jakim tokiem myślenia charakteryzuje się dziwka ? - nie. Jakim ? - Takim jak Twój. / abstractiions.
|
|
  |
|
` nie potrafię już normalnie funkcjonować. Wchodzę do szkoły - nie widzę niczego prócz głupich mord ludzi , którzy najchętniej by mnie wyjebali z tego budynku i tych fałszywych , którzy są niby przyjaciółmi. Wracam do domu. Z mamą totalnie się nie rozumiem , a tata wraca z pracy jak mu się przypomni. Nie mogę patrzeć na te krzywe ryje w TV więc wchodzę na moblo i tutaj wyrzucam całą złość w sobie. Nie umiem już kochać. Jedyne co czuję to cierpienie i nienawiść. Nienawiść do Ciebie. To Ty mnie doprowadziłeś do takiego stanu. / abstractiions.
|
|
|
|