głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika plebanka

.Właśnie tego się obawiałam .. Siedziałam sobie na parapecie i patrzyłam w pustą przestrzeń. W głowie miałam absolutny chaos  i to nie bez powodu.  kolorowaszarosc

plebanka dodano: 17 kwietnia 2011

.Właśnie tego się obawiałam .. Siedziałam sobie na parapecie i patrzyłam w pustą przestrzeń. W głowie miałam absolutny chaos, i to nie bez powodu.||kolorowaszarosc

ولماذا لا الانتحار؟

plebanka dodano: 17 kwietnia 2011

ولماذا لا الانتحار؟

mam depresje i się trace a mówiłeś przejdzie z czasem  będzie lepiej że zobaczę  zobaczyłam miałeś racje zobaczyłam  ale wrak człowieka w lustrze kiedy przemywałam twarz wycierałam ją przed lustrem. Zanim umrę kurwa mac nie chce nic od tego świata  który śmieje mi się w twarz i chuja na mnie wykłada

plebanka dodano: 17 kwietnia 2011

mam depresje i się trace a mówiłeś przejdzie z czasem, będzie lepiej że zobaczę, zobaczyłam miałeś racje zobaczyłam, ale wrak człowieka w lustrze kiedy przemywałam twarz wycierałam ją przed lustrem. Zanim umrę kurwa mac nie chce nic od tego świata, który śmieje mi się w twarz i chuja na mnie wykłada

I mimo  że już nie tęsknie to ta depresja powraca ..

plebanka dodano: 17 kwietnia 2011

I mimo, że już nie tęsknie to ta depresja powraca ..

 cz.2.  cieszyłam się każdym dniem spędzanym u jego boku. wierzyłam w jego słowa  że już nigdy mnie nie opuści. pamiętam też ten dzień kiedy wszystko  całe moje życie legło w gruzach. kiedy nic  ani nikt nie był w stanie mnie pocieszyć  podnieść na duchu. ten widok przywołał wspomnienia  a ten zapach  którym nadal pluszak był przesączony wywołał we mnie takie emocje  że zaczęłam krzyczeć w amoku i kopiąc w drzwi szafy  bezradnie upadłam na podłogę i zaczęłam płakać. mały patrzył przerażonymi oczyma  niewiedząc co się dzieje. w prawdzie nie lepiej dla niego żeby nigdy się o tym nie przekonał.  imagine.me.and.you

imagine.me.and.you dodano: 17 kwietnia 2011

[cz.2.] cieszyłam się każdym dniem spędzanym u jego boku. wierzyłam w jego słowa, że już nigdy mnie nie opuści. pamiętam też ten dzień kiedy wszystko, całe moje życie legło w gruzach. kiedy nic, ani nikt nie był w stanie mnie pocieszyć, podnieść na duchu. ten widok przywołał wspomnienia, a ten zapach, którym nadal pluszak był przesączony wywołał we mnie takie emocje, że zaczęłam krzyczeć w amoku i kopiąc w drzwi szafy, bezradnie upadłam na podłogę i zaczęłam płakać. mały patrzył przerażonymi oczyma, niewiedząc co się dzieje. w prawdzie nie lepiej dla niego żeby nigdy się o tym nie przekonał. |imagine.me.and.you|

 cz.1.  18  19  20...szukam! krzyknęłam niemalże tak głośno  że w całym domu zatrzęsły się szyby w oknach. wiedząc już doskonale gdzie schował się mój młodszy brat  chciałam dać mu więcej zabawy i zaczęłam chodzić po całym pokoju rozglądając się i mówiąc do siebie  hmm..gdzie on może być  świetnie się schował.. może za zasłoną. chwyciłam ją szybkim ruchem  tak  aż wyskoczyła z zatrzasków. słyszałam tylko ciche chichotanie i widziałam ten jego błysk w prawym oku  którym zerkał między drzwiami szafy.  a może jest w szafie! krzyknęłam i szybko otworzyłam drzwi. siedział zachodząc się ze śmiechu. dumny z siebie  że tak długo go szukałam. nagle moje serce zamilkło. w stalowym uścisku ramion trzymał wiekiego białego misia  przewiązanego ogromną  czerwoną kokardą. pamiętam to jak dziś kiedy mi go wręczył. byliśmy wtedy obydwoje tak beztrosko szczęśliwi.

imagine.me.and.you dodano: 17 kwietnia 2011

[cz.1.]-18, 19, 20...szukam! krzyknęłam niemalże tak głośno, że w całym domu zatrzęsły się szyby w oknach. wiedząc już doskonale gdzie schował się mój młodszy brat, chciałam dać mu więcej zabawy i zaczęłam chodzić po całym pokoju rozglądając się i mówiąc do siebie -hmm..gdzie on może być, świetnie się schował.. może za zasłoną. chwyciłam ją szybkim ruchem, tak, aż wyskoczyła z zatrzasków. słyszałam tylko ciche chichotanie i widziałam ten jego błysk w prawym oku, którym zerkał między drzwiami szafy. -a może jest w szafie! krzyknęłam i szybko otworzyłam drzwi. siedział zachodząc się ze śmiechu. dumny z siebie, że tak długo go szukałam. nagle moje serce zamilkło. w stalowym uścisku ramion trzymał wiekiego białego misia, przewiązanego ogromną, czerwoną kokardą. pamiętam to jak dziś kiedy mi go wręczył. byliśmy wtedy obydwoje tak beztrosko szczęśliwi.

gdyby tak można było chwycić  wziąć w garść cały sens naszego istnienia  jak ziarenka drobnego piasku nasze wspólne i niezapomniane chwile  które mimowolnie przesypywałyby nam się przez palce. te wszystkie razem spędzone dni  we dwoje  trzymałabym w kurczowym uścisku pięści  zabezpieczając każdy otwór między palcami  żeby nawet minuta naszego bycia nie umknęła bezpowrotnie  na wielką plażę naszych wspomnień.  imagine.me.and.you

imagine.me.and.you dodano: 17 kwietnia 2011

gdyby tak można było chwycić, wziąć w garść cały sens naszego istnienia, jak ziarenka drobnego piasku nasze wspólne i niezapomniane chwile, które mimowolnie przesypywałyby nam się przez palce. te wszystkie razem spędzone dni, we dwoje, trzymałabym w kurczowym uścisku pięści, zabezpieczając każdy otwór między palcami, żeby nawet minuta naszego bycia nie umknęła bezpowrotnie, na wielką plażę naszych wspomnień. |imagine.me.and.you|

Chcesz wiedzieć co czuje? czuję ogromną pustkę wieczorami kiedy przypominam sobie nasze spacery  samotność kiedy płaczę z byle jakiego powodu  złość kiedy ktoś mówi o Tobie  ból kiedy opowiadają mi o Twojej nowej dziewczynie oraz smutek kiedy widzę jak bardzo dobrze radzisz sobie beze mnie.

prywatniepaulina dodano: 17 kwietnia 2011

Chcesz wiedzieć co czuje? czuję ogromną pustkę wieczorami kiedy przypominam sobie nasze spacery, samotność kiedy płaczę z byle jakiego powodu, złość kiedy ktoś mówi o Tobie, ból kiedy opowiadają mi o Twojej nowej dziewczynie oraz smutek kiedy widzę jak bardzo dobrze radzisz sobie beze mnie.

Noc. Pełnia. Wychodzę na balkon. Bosymi stopami dotykam zimnych płytek. Patrzę na puste ulice.  Wdycham zapach pieczonego chleba  która uwalnia się z pobliskiej piekarni. Miasto już śpi.  Lubię to.

landriina dodano: 17 kwietnia 2011

Noc. Pełnia. Wychodzę na balkon. Bosymi stopami dotykam zimnych płytek. Patrzę na puste ulice. Wdycham zapach pieczonego chleba, która uwalnia się z pobliskiej piekarni. Miasto już śpi. Lubię to.
Autor cytatu: zozolandia

Jak dojrzejesz to przyjdź  może wtedy uda nam się cokolwiek naprawić.

landriina dodano: 17 kwietnia 2011

Jak dojrzejesz to przyjdź, może wtedy uda nam się cokolwiek naprawić.
Autor cytatu: pojebnie.c

Od małego boję się ciemności  piwnicy i pająków  a tylko przy Tobie mogłam leżeć gdzieś  gdzie nie było ani skraweczka jasności. Tylko z Tobą mogłam zejść do piwnicy i przesiadywać tam nie wiadomo ile. Tylko przy Tobie nie piszczałam i nie uciekałam  widząc pająki. Bo wiem  że  z Tobą nic by mi się nie stało. Zawsze mnie broniłeś. Zawsze byłeś przy mnie. Dziś też byś mnie obronił  ale Cię nie ma obok mnie. I dlatego ten strach powrócił  podwajając się.

landriina dodano: 17 kwietnia 2011

Od małego boję się ciemności, piwnicy i pająków, a tylko przy Tobie mogłam leżeć gdzieś, gdzie nie było ani skraweczka jasności. Tylko z Tobą mogłam zejść do piwnicy i przesiadywać tam nie wiadomo ile. Tylko przy Tobie nie piszczałam i nie uciekałam, widząc pająki. Bo wiem, że z Tobą nic by mi się nie stało. Zawsze mnie broniłeś. Zawsze byłeś przy mnie. Dziś też byś mnie obronił, ale Cię nie ma obok mnie. I dlatego ten strach powrócił, podwajając się.

cudowne     teksty imagine.me.and.you dodał komentarz: cudowne *,* do wpisu 16 kwietnia 2011
Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć