 |
|
kiedy odeszła, odpuścił.. a po paru dniach, kiedy ona zapomniała, zrozumiał, ile stracił i chciał ją odzyskać, ale cóż.. zapomniała.
|
|
 |
|
nie wiedział, jak to boli. póki jej nie pokochał ..
|
|
 |
|
a cholernie szczęśliwa będę, kiedy przyjdziesz do mnie i widząc mnie gołą spojrzysz mi w oczy i nakryjesz mnie kocem mówiąc ' chodź, obejrzymy film patrząc sobie w oczy ' ♥
|
|
 |
|
kocham Cię, nie ważne, że dziś zapomniałeś założyć spodni, kocham Cię w bokserkach
|
|
 |
|
był niesamowity. łobuz, który całował jak mało kto, jego język przyprawiał ją o dreszcze, a kiedy ją całował miękły jej kolana ♥
|
|
 |
|
kiedy przyszedł czas, by się ogarnęła.. on przyszedł do niej w tej cholernej bluzie z nike popryskanej TYMI perfumami i przytulając ją mówił ' przestań mała, ogarniemy to, ale później , teraz chodź .
|
|
 |
|
był idiotą, ale tak perfekcjonalnym, że żadna nie dała rady mu się oprzeć .
|
|
 |
|
- kiedy spóźniał się na autobus, czekała na niego. by potem wbił wzrok w nią i przepraszał ją sadzając sobie na kolana. kiedy wszyscy patrzyli się na nich jak głupi on całował ją z całych sił, a ona bezsilnie siedziała w autobusie widząc tylko jego, oddając mu się w całości
|
|
 |
|
lubiła kiedy mówił jej, że jest najważniejsza. kiedy niespodziewanie podnosił ją i łapał w pasie przyciągając do siebie. kiedy całował ją po szyi i muskał jej wargi swoimi, czy pieścił jej język swoim. kochała to.. kiedy sadzał ją sobie na kolanach przy kolegach i zazdrosnych sukach i mówił, że jest najwspanialsza ♥
|
|
 |
|
Siedziała przy komputerze, zegar już wybijał 23:55. w pewnym momencie pod jej oknem coś uderzyło o ziemię. kiedy spojrzała przez nie ukazał się tam jej chłopak. patrzył na nią z litością i śmiał się. po chwili podeszła do niego dziewczyna, mniej więcej budowy tej dziewczyny, która w tym momencie nie umiała powstrzymać łez. pocałowała go, a on z uśmieszkiem krzyknął : WESOŁYCH WALENTYNEK, MAŁA. i odszedł..
|
|
 |
|
ktoś jej kiedyś powiedział, że nie można być szczęśliwym i za razem wolnym. że szczęsliwi jesteśmy zawsze tylko przy kimś, kto nas kocha i szanuje. kto potrafi nas rozbawić, zaczarować uśmiechem, pocałunkiem i DOTYKIEM ♥ .
|
|
 |
|
Początek przerwy, idę na lekcje, wpadając na mojego skarba. 'Solarium, tak?' Zapytał, widząc mnie. Dałam mu całusa, kiwając głową. To nic, że laski, którym on się podoba patrzały się na nas z zazdrością w oczach, a jego kumple zazdrościli mu, że jestem rok starsza. Wymieniliśmy parę słów i poszliśmy pod swoje sale. 'Ej, on wie, że chodzi z solarą?' Zapytała koleżanka, robiąc sobie z nas beke. 'Jestem taka solarą, jak Ty inteligentną osobą.' Powiedziałam, prychając. 'Jestem mądrą osobą.' Odpowiedziała po chwili. 'No właśnie o tym mówię.' Dopowiedziałam, śmiejąc się z niej.
|
|
|
|