głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika plastikowyswiat

Chwytam jego rękę i ściskam ją mocno przygotowując się na spotkanie z kamerami. Boję się chwili  w której będę musiała ją puścić.

kalipso-xd dodano: 24 grudnia 2013

Chwytam jego rękę i ściskam ją mocno przygotowując się na spotkanie z kamerami. Boję się chwili, w której będę musiała ją puścić."

Nie było nam ze sobą dobrze  jakby mógł pan sądzić. Lecz jeszcze gorzej było nam bez siebie. Rozstawaliśmy się  wracaliśmy  znów się rozstawaliśmy  znów wracaliśmy. I za każdym razem przyrzekaliśmy sobie  że już się nie rozstaniemy. Po czym znów to samo. A kiedy znów wracaliśmy  za każdym razem jakbyśmy odnajdywali niczym w tej kawiarni wtedy.”

kalipso-xd dodano: 24 grudnia 2013

Nie było nam ze sobą dobrze, jakby mógł pan sądzić. Lecz jeszcze gorzej było nam bez siebie. Rozstawaliśmy się, wracaliśmy, znów się rozstawaliśmy, znów wracaliśmy. I za każdym razem przyrzekaliśmy sobie, że już się nie rozstaniemy. Po czym znów to samo. A kiedy znów wracaliśmy, za każdym razem jakbyśmy odnajdywali niczym w tej kawiarni wtedy.”

 Osoba  która jest twoją pierwszą miłością  kradnie ci serce. Osoba z którą pierwszy raz w życiu się kochasz  kradnie ci duszę. A jeżeli w jednym i drugim wypadku jest to ten sam człowiek  czeka cię marny los.      Jodi Picoult

kalipso-xd dodano: 24 grudnia 2013

"Osoba, która jest twoją pierwszą miłością, kradnie ci serce. Osoba z którą pierwszy raz w życiu się kochasz, kradnie ci duszę. A jeżeli w jednym i drugim wypadku jest to ten sam człowiek, czeka cię marny los." Jodi Picoult

jedna noc  jeden chłopak  i wszystko co układałaś nagle się zmienia  pojawia się coś nowego  trudno zrozumieć.

kwasna15 dodano: 23 grudnia 2013

jedna noc, jeden chłopak, i wszystko co układałaś nagle się zmienia, pojawia się coś nowego, trudno zrozumieć.

czuję co czuję  inaczej nie mogę.

kwasna15 dodano: 23 grudnia 2013

czuję co czuję, inaczej nie mogę.

 Jak tu żyć? Kiedy iść nie mamy już dokąd i po co   O czym śnić? Kiedy najgorsze koszmary przychodzą nocą...

kajmell dodano: 22 grudnia 2013

"Jak tu żyć? Kiedy iść nie mamy już dokąd i po co, O czym śnić? Kiedy najgorsze koszmary przychodzą nocą..."

jesteś moim najlepszym prezentem świątecznym EVER

kwasna15 dodano: 21 grudnia 2013

jesteś moim najlepszym prezentem świątecznym EVER

moment  kiedy chcesz  żeby druga osoba Cię zdradziła bo wiesz  że bez tego nie umiesz pożegnać się do końca można porównać do detalicznego wbijania nóż w serce  nie mając odwagi się zabić  prosząc tą drugą osobę  żeby go przechwyciła.

abstracion dodano: 20 grudnia 2013

moment, kiedy chcesz, żeby druga osoba Cię zdradziła bo wiesz, że bez tego nie umiesz pożegnać się do końca można porównać do detalicznego wbijania nóż w serce, nie mając odwagi się zabić, prosząc tą drugą osobę, żeby go przechwyciła.

ironia polega na tym  że kiedy chciałam Cię widzieć  nie widziałam Cię wcale. a teraz  kiedy nie chcę Cię widzieć na oczy  widzę Cię cały czas.

abstracion dodano: 20 grudnia 2013

ironia polega na tym, że kiedy chciałam Cię widzieć, nie widziałam Cię wcale. a teraz, kiedy nie chcę Cię widzieć na oczy, widzę Cię cały czas.

 Wiem ze się martwisz i ze Cię to boli czuję to  ale dość już tego... Chcę z tym skończyć  naprawdę. Jestem zmęczony szefie  zmęczony wędrówką  samotnie jak jaskółka w deszczu... I tym że nigdy nie miałem przyjaciela który by mi powiedział : skąd  gdzie i dlaczego idziemy...  Głównie jestem zmęczony tym jacy są ludzie dla siebie  zmęczony jestem tym cierpieniem  które czuję i słyszę codziennie. Za dużo tego. To tak jakbym miał w głowie kawałki szkła  przez cały czas  rozumiesz?

kajmell dodano: 20 grudnia 2013

"Wiem ze się martwisz i ze Cię to boli,czuję to, ale dość już tego... Chcę z tym skończyć, naprawdę. Jestem zmęczony szefie, zmęczony wędrówką, samotnie jak jaskółka w deszczu... I tym że nigdy nie miałem przyjaciela który by mi powiedział : skąd, gdzie i dlaczego idziemy... Głównie jestem zmęczony tym jacy są ludzie dla siebie, zmęczony jestem tym cierpieniem, które czuję i słyszę codziennie. Za dużo tego. To tak jakbym miał w głowie kawałki szkła, przez cały czas, rozumiesz?"

możesz siedzieć  odpalać jednego papierosa od drugiego  trzymając miedzy udami szklaneczkę wishkey  możesz omijać wszelakie lustra nie mogą spojrzeć na swoją zapuchniętą twarz  możesz wyć jak pies  i bić pięśćmi w lewą stronę klatki piersiowej. na nic  i tak nie usłyszy  i tak nie zadzwoni  i tak nie zapuka do twoich pierdolonych drzwi chociaż warowałabyś przy nich jak pies. bo przecież to robisz. siedzisz skulowa pod drzwiami obsesyjnie ściskając w ręce telefon. skulona jak pies  sponiewierana jak kundel. tak  sprowadził cię do postaci psa. i jeszcze raz tak  ty się na to zgodziłaś.

abstracion dodano: 20 grudnia 2013

możesz siedzieć, odpalać jednego papierosa od drugiego, trzymając miedzy udami szklaneczkę wishkey, możesz omijać wszelakie lustra nie mogą spojrzeć na swoją zapuchniętą twarz, możesz wyć jak pies, i bić pięśćmi w lewą stronę klatki piersiowej. na nic, i tak nie usłyszy, i tak nie zadzwoni, i tak nie zapuka do twoich pierdolonych drzwi chociaż warowałabyś przy nich jak pies. bo przecież to robisz. siedzisz skulowa pod drzwiami obsesyjnie ściskając w ręce telefon. skulona jak pies, sponiewierana jak kundel. tak, sprowadził cię do postaci psa. i jeszcze raz tak, ty się na to zgodziłaś.

być zmechaconą jak stary sweter  który ktoś wyrzucił na śmietnik bo był już niepotrzebny  zbędny  nieistotny  zwyczajnie zużyty. przez osobę  która była dla niego jak tlen  bo przecież to jego ciepłe ciało czuł  kiedy go zakładano  bo przecież tylko to uchraniało go od ciągłego  bezsensownego leżenia w szafie  przecież to było jego jedyne przeznaczenie i sens istnienia. a teraz sweter nie ma swojej logiki bytu  teraz nie istnieje wcale  byłam  jestem Twoim swetrem.

abstracion dodano: 20 grudnia 2013

być zmechaconą jak stary sweter, który ktoś wyrzucił na śmietnik bo był już niepotrzebny, zbędny, nieistotny, zwyczajnie zużyty. przez osobę, która była dla niego jak tlen, bo przecież to jego ciepłe ciało czuł, kiedy go zakładano, bo przecież tylko to uchraniało go od ciągłego, bezsensownego leżenia w szafie, przecież to było jego jedyne przeznaczenie i sens istnienia. a teraz sweter nie ma swojej logiki bytu, teraz nie istnieje wcale, byłam, jestem Twoim swetrem.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć