 |
|
Nikt nie przychodzi, nikt nie puka do drzwi, telefon milczy. Samemu dzwonić się nie chce, zresztą nie bardzo jest do kogo. Czytać się nie da; w ogóle nic się nie da.
|
|
 |
|
Może to głupie, ale czasem coś się udaje tylko dlatego, że wierzysz, że się uda. To chyba najlepsza definicja wiary, jaką znam.
|
|
 |
|
Ktoś powiedział mi kiedyś, że przeznaczenie daje nam w życiu trzech nauczycieli, trzech przyjaciół, trzech wrogów i trzy wielkie miłości. Ta dwunastka jest jednak zawsze zakryta, tak że nie wiemy, kto jest kim, dopóki ich nie pokochamy, nie zostawimy lub nie pokonamy.
|
|
 |
|
Boisz się pożegnań?Najwyraźniej, bo nie zliczę, ile razy odchodziłeś bez słowa i po pewnym czasie wracałeś.Tak cholernie niespodziewanie.Dziwne, prawda?Jak mogłam się nie spodziewać odejścia osoby, którą kochałam. Ale co lepsze osoby, która tak cholernie kochała mnie - podobno. Co, jeśli dzisiejszej nocy planujesz powrót, a rankiem ja obudzę się w ramionach mężczyzny, który potrafi przy mnie być? Co, jeśli zechcesz wrócić, a ja powiem Ci, że nie masz już do czego wracać? Zaboli? Niemniej, niż ta głucha cisza, gdy nigdy nie odebrałeś telefonu. Niż moje łzy, z niewiedzy gdzie jesteś. Nic nie zaboli Cię bardziej niż świadomość, że mnie już nie ma. Nie dla Ciebie. Bo jest inny ktoś, kto jest blisko. Blisko mnie. Twojego skarbu, który tyle razy pogrzebałeś. Wracaj, póki jeszcze masz do czego. Póki we mnie są cząstki, które sprawią, że jeszcze mnie rozpoznasz. Zadzwoń, póki nie usłyszysz zdania, które ja słyszałam za każdym razem - "Wyzywany abonent jest w tym momencie nieosiągalny./dzekson
|
|
 |
|
czuć chemię, my kanapa i breaking bad
|
|
 |
|
nie, żebym miał jakiś uraz, kocham kobiecy wdzięk
|
|
 |
|
nie daj zrobić się w chuja śpiewał mi kiedyś Mes
|
|
 |
|
I tylko chcę Cię ostrzec: nie wyważaj drzwi otwartych na oścież.
|
|
 |
|
Najpiękniejsi ludzie, których znam, to ci, którzy znają smak porażki, poznali cierpienie, walkę, stratę, poznali swoją drogę na wyjście z otchłani. Ci ludzie mają wrażliwość i zrozumienie życia, które wypełniają ich współczuciem, łagodnością i głęboką, kochającą troską. Piękni ludzie nie biorą się znikąd.
|
|
 |
|
Wiesz, chciałabym teraz być z nim pośród cichej nocy opustoszałego miasta. Znaleźć ukojenie w delikatnym odcieniu jego tęczówek i zdobyć się na ten gram odwagi, by powiedzieć mu prawdę o tym, co czuję. Poczuć ciepło jego warg na czole - znak tego, że zrozumiał. Obietnicę, iż nie zostawi mnie po raz kolejny.
|
|
 |
|
"Nie mówię, że jest źle, tylko tak jakoś boli to, że nie wyłapujesz mojego spojrzenia z tłumu. Tłumu, którego dla mnie nie ma. Pełno ludzi, ale pusto tutaj, jak w Twoich oczach, wiesz? Było słońce, ale przyszedł mróz, jak w Twoich oczach, wiesz? Chciałabym świecić Ci jak tamta latarnia, tylko, że u mnie niebo jest bardziej pochmurne, a ja już nie mam siły żeby tą ulice rozświetlić sama, wiesz? Wiesz czy nie wiesz?! Słyszysz mnie?! Stoję tu i krzyczę do Ciebie! Stoję tu, cały czas stałam...widziałeś chociaż? A...nie widziałeś.. Ale to nic, ja będę stała dalej. Może kiedyś tamta latarnia się wypali? A Ty będziesz potrzebował parasola na tę ulewę? Będziesz?"
|
|
|
|