 |
|
przepraszam, że poniosło mnie, gdy Louis Ci się oświadczył. przepraszam, że nie czekałem dłużej na empire state building. przepraszam, że traktowałem Cię jako własność. przepraszam, że nie wyznałem Ci miłości, gdy wiedziałem, że Cię kocham. ale przede wszystkim przepraszam za to, że poddałem się, gdy Ty o nas walczyłaś.
|
|
 |
|
kiedyś ktoś w końcu doceni to, że jesteś.
|
|
 |
|
przyjechałabyś do mnie jutro, za tydzień czy dwa i moja mama będzie sprzątać. to jakieś jej hobby, uzależnienie, albo w jakiejś sekcie jest i próbuje mnie wciągnąć, ale jej się nie udaje.
|
|
 |
|
tutaj, na dnie, jest całkiem przytulnie. serio. też jest rap w słuchawkach, komputer, łóżko, mama, tata, mój pokój. na dnie też chodzi się do szkoły. tej samej co normalnie. nie wierzysz? słuchaj dalej. też są ci sami nauczyciele, no może trochę bardziej wredni. myślisz, że kłamię? tak, ja też uważałam, że wredniejszym już się być nie da. są ci sami przyjaciele, ulica, domy, bezpańskie psy. czas też sobie biegnie własnym tempem, czasami tylko się przewraca i wyrywasz się z otępienia, ale to na chwilę. bo wiesz, on ma to do siebie, że bardzo szybko się podnosi. też bym tak chciała, ty też, prawda? więc tak - dno jest całkiem zwyczajne. jedyne co mi się tu nie podoba to te kolory, jakieś takie szare, wyblaknięte, przykurzone. aż chciałoby się je wyprać. ale wróć. najpierw muszę ogarnąć pokój, bo tutaj, na dnie, strasznie szybko robi się bałagan. a wtedy to nie jest już dno, tylko zabałaganione dno. dzisiaj osiągnęło apogeum.
|
|
 |
|
On miał być jak ten szampan. Tylko na przerwę. Miał uderzyć do głowy. Miał smakować i wywołać ten rausz na nastęny dzień.
|
|
 |
|
Kobiety nie lubią niezdecydowanych facetów. Potrzebują męksich charakterów, męskich decyzjji, męskich gestów i poważnych działań.
|
|
 |
|
I o to właśnie chodzi z tymi mężczyznami - musisz mieć ciarki na plecach, kiedy On jest blisko, gdy na Ciebie patrzy i gdy Cię dotyka.
|
|
 |
|
mówią, że jestem niedojrzała. żebym głośno nie słuchała muzyki bo na starość będę głucha. żebym nie siedziała na ziemi, bo w przyszłości będę chorować. mówią, żeby się ciepło ubierać, bo jak będę starsza to będę mieć problemy ze zdrowiem. mówią, że nie powinnam wieczorami wychodzić z domu, bo to przecież nigdy nie wiadomo co czeka za rogiem. i w pochmurny dzień, mówią że powinnam zostać w domu, bo zmoknę i będę chora, bo nie warto w taką pogodę iść na rower, na spacer, na boisko. ale ja się pytam, po jaką cholere mam się tym martwić.? jaką mam gwarancje że w ogóle dożyje tych dni o których tak mówią.? zresztą, po co na starość będzie mi dobry słuch, wspaniałe zdrowie, co ja w tedy będę mogła zrobić. czy nie lepiej mieć chociaż co wspominać.? wolę czerpać garściami póki jeszcze mogę. przestać wreszcie tak bardzo martwić się o jebane jutro.
|
|
 |
|
Princesses are many, but the Queen is the only one.. .
|
|
 |
|
lubiła go. trochę bardziej niż wiosnę, dużo bardziej niż kawę, bardzo bardziej niż innych.
|
|
 |
|
Tak bardzo chciałbym widzieć cię więcej i częściej, trzymać za rękę, łapać powietrze, opowiadać ci jak bardzo zwariowałam.
|
|
 |
|
wszystko wygląda lepiej, kiedy zachodzi słońce.
|
|
|
|