 |
|
Zaczęła się jak zwykła bezsensowna kłótnia, która zawsze kończyła się zamknięciem ust pocałunkiem którejś ze stron. Tym razem jednak, jedyne co zostało zamknięte, to drzwi którymi trzasnąłeś z impetem.
|
|
 |
|
W dupę se wsadź tą pieprzoną przyjaźń.
|
|
 |
|
iskierki obojętności w twoich niebieskich oczach .
|
|
 |
|
'patrzę w niebie, tęsknie nieraz.'
|
|
 |
|
rób co chcesz, niczego nie żałuj chciałaś, wybrałaś, ej, w dupę mnie pocałuj wiesz!
|
|
 |
|
bywają te gorsze i te lepsze dni bywają chwile, w których płyną łzy wspomnienia pozostaną w sercu mym jest tam małe miejsce, w ktorym mieszkasz ty .
|
|
 |
|
dziś już nie znaczy nic, to wszystko
|
|
 |
|
zostaw mnie nie kuś, nie mów, nie wołaj daj skołatanym myślom odpocząć już pora.
|
|
 |
|
pamiętaj, że jeśli ktoś okłamie Cię jeden raz, nie zawaha się zrobić tego ponownie.
|
|
 |
|
daj mi znać jak będę ważniejsza od reszty.
|
|
 |
|
Po raz kolejny nasypałam zbyt dużo proszku do pralki. Piana pokrywała całą łazienkę. Na kolanach, cała mokra, próbowałam osuszyć podłogę. Gdyby to był film właśnie całowałabym się w tej pianie z jakimś przystojnym brunetem. Ale to nie jest film. To jest życie. Moje szare, nudne życie.
|
|
 |
|
Czasem po cichu marzę, by móc z kimś dzielić swoje życie.
|
|
|
|