 |
|
Siadam Mu na kolanach wpatrując się w głębie Jego tęczówek. owija sobie wokół palca kosmyk moich włosów i głaszcze po policzku. spuszczam nieśmiało głowę i wtulam się w Niego. ujmuje moją twarz w dłonie i zbliża powoli swoje usta do moich. czuję Jego słodki oddech, który oplata moje nozdrza i serce. podgryzam Jego dolną wargę uśmiechając się, aby w końcu je połączyć. oplatam swoje ręce wokół szyi i kładę głowę na Jego ramieniu. tak. uwielbiałam mieć Go przy sobie. tuż obok. czuć Jego ciało.
|
|
 |
|
I z dnia na dzień zupełnie niespodziewanie , stał się sensem jej życie , jej każdego dnia żeby normalnie funkcjonować ,autorem jej cudownych uśmiechów, jej pieprzonym uzależnieniem od którego nie chce się odzwyczaić.
|
|
 |
|
bądź sobą..wszyscy inny są już zajęci.
|
|
 |
|
Pamiętam teraz słowa babci która mówiła, że miłość jest tylko wtedy, kiedy chce się z daną osobą przeżywać wszystkie cztery pory roku. Kiedy chcesz z kimś uciekać przed wiosenną burzą pod obsypane kwieciem bzy. A latem zbierać z tym kimś jagody i pływać w rzece Jesienią robić razem powidła i uszczelniać okna przed wiatrem. Zimą pomagać przetrwać katar i długie wieczory. A jak już będzie zimno rozpalać razem ogień.
|
|
 |
|
Brakuje mi rozmów z Tobą...
|
|
 |
|
Miłosne smsy, spacery późną porą,ucieczki z zajęć , by pół godziny dłużej móc patrzeć w Twoje oczy,by ramionami szczęście swe otoczyć. Jesteś moim 2. tomem , moją kontynuacją, moim dalszym ciągiem- bez ciebie nie mam sensu
|
|
 |
|
Samobójcze myśli, czasem psychika po prostu nie daje już rady..
|
|
 |
|
Chciałabym budzić się szczęśliwa i zasypiać z uśmiechem na twarzy.
|
|
 |
|
Tak bardzo pragnęłam być ideałem, który pokochasz. Starając się nim być, zgubiłam samą siebie.
|
|
 |
|
Jedna osoba, a wiele rozmów, obietnic, kłótni, łez, wspomnień, uśmiechów. Widzisz jak wiele śladów zostawiłeś w moim życiu ?
|
|
 |
|
Milion małych kawałeczków, na które się rozpadliśmy.
|
|
|
|