 |
|
Siedzę i myslę co mam z sobą zrobić... Moje życie się sypie coraz bardziej z każdym dniem. Niby trzeba się cieszyć z tego co jest w okół nas. Może i tak jest, ale ja tego nie czuję.Nie myślę o niczym innym jak o tym, aby umrzeć. Dlaczego umrzeć?? Sama nie potrafię odpowiedzieć sobie na to pytanie, choć jest tak proste. Nikomu nie potrafię zaufać, nawet osobie która KOCHAM. Boję się wszystkiego co mnie otacza. Na zewnątrz jestem twarda, ale w środku jestem przerażona. Nie potrafię zrozumieć po co ja żyje. Codziennie płaczę i nie mogę przestać, boję się samej siebie. Jest mi ciężko, nikomu nie potrafię o tym mówić, gdyż i tak nikt mnie nie zrozumie. Moje mysli są dla mnie koszmarami, przed którymi próbuję uciec choć nie mogę. Żyletki poszły w ruch, ale nic to nie dało, przecież nadal żyję. Tabletki?? Może to zadziała i sprawi, że poczuje się lepiej? Tego to nawet ja nie wiem...
|
|
 |
|
zawsze gdy się kłóciliśmy, ja denerwowałam się tak cholernie , że trzęsły mi się łapy , a Ty z uśmiechem siadałeś na łóżku mówiąc ' no sorry, z ADHD to ja Cię nie wyleczę'. embraceyourdreams
|
|
 |
|
A najgorsze jest to, że wciąż mam tą pieprzoną nadzieję, że to, co mówią jest prawdą, a ja najzwyczajniej w świecie boję się w cokolwiek uwierzyć.
|
|
 |
|
Tak mocno kocha się tylko raz.
|
|
 |
|
Boję się, że skończymy tak jak w tej dziwnej historii Romea i Julii. A przynajmniej ja tak skończę. Nie będę potrafiła bez ciebie żyć, ale nie oczekuję tego samego od ciebie. Przecież masz tyle rzeczy do zrobienia: skoszenie trawnika, zrobienie zadania z matmy, spotkanie się ze znajomymi, zapomnienie o mnie - chociaż przepraszam - już to pewnie zrobiłeś.
|
|
 |
|
Boy: I have two words to tell you. Girl: What's that? Boy: I love you. Girl: Isn't that three? Boy: No. Because "You" and "I" count as one./ net
|
|
 |
|
Nie potrafię ci zaufać. Nie to, że nie chcę, ale sama sobie nie ufam.
|
|
 |
|
I wiesz co? Tu już nie chodzi o to, że rozstaliśmy się, bo przestaliśmy czuć do siebie to, co wcześniej, bo postanowiliśmy pójść inną drogą czy po prostu bycie razem nie było naszym przeznaczeniem i los wybrał dla nas inną ścieżkę życia, przez którą każde z nas musi przejść oddzielnie. Tu chodzi o to, że obiecaliśmy sobie, że mimo wszystko zostaniemy przyjaciółmi, bo przecież świetnie się dogadujemy. Pamiętasz przedszkole? "Przyjaźń po grób" - tak mówiliśmy i nie rozumiem, co się z nami stało, że teraz mijamy się bez słowa, bo boimy się do siebie odezwać.
|
|
|
|