 |
|
Patrzyłem jak odchodziła,wiem,że z mojej winy,wiedziałem,ze kiedys się to stanie,ale mimo mojej decyzji chyba nie byłem na to gotowy. Pytasz czemu nie chciałem przy niej zostać? Chciałem tak cholernie chciałem,ale zmiażdzyłem jej serce w tak okrutny sposób jak kiedyś zmiażdżono moje.To we mnie nie wygasło.Kochałem ją i kocham,ale wiem,że taka jest kolej rzeczy,kiedyś musiało się to stać.Ktoś odchodzi z naszego życia by ktoś inny mógł do niego wejść i wnieść trochę słońca,które wygasło przedtem . [chcialbym]
|
|
 |
|
A gdy będę umierać, chcę zobaczyć ciebie razem z nią. Chcę zobaczyć, że jesteś z nią szczęśliwy i przestać żałować, że wszystko między nami skończyło się w taki sposób.
|
|
 |
|
- skończ, dobra? - mruknęłam maskując zażenowanie uśmiechem. przeszedł z pozycji leżącej do siedzącej i położył dłonie na moich kolanach. - ej, mówię serio. w gruncie rzeczy to wariactwo. no wiesz, na przykład kwestia tego, iż w Twoim chrapaniu odnajduję esencję słodkości, a na punkcie Twojego nieogaru z włosów o poranku, wręcz szaleję. albo teraz chociażby... - zadziorny uśmiech rozświetlił Mu twarz, kiedy uniosłam pytająco brwi, spodziewając się kolejnej dawki chorych wizji. nie złapałam oddechu, podczas gdy On zdążył już pociągnąć moje dłonie, wygodnie się ułożyć i ściągnąć mnie na siebie. ciepło Jego ciała przenikało w każdy centymetr mojego. - jeszcze tego nie ogarniam, ale pierwsze efekty konkretne. jak tam pisało? miłość? poproszę o przedłużenie recepty. nawiasem miało być trzy razy dziennie. jeśli tak dalej pójdzie, to przedawkujemy... - boże, skończ - urwałam, definitywnie zamykając Mu usta pocałunkiem.
|
|
 |
|
Dziewczyna: Czy kiedykolwiek o mnie myślisz?? Chłopak: Nie .. Dziewczyna: Czy mnie lubisz? Chłopak: Nie do końca ... Dziewczyna: Czy mnie pragniesz? Chłopak: Nie .. Dziewczyna: Czy będziesz płakać, jeśli odejdę? Chłopak: Nie .. Dziewczyna: Czy żyłbyś dla mnie? Chłopak: Nie .. Dziewczyna: Czy zrobisz dla mnie cokolwiek? Chłopak: Nie .. Dziewczyna: Wybierzesz mnie, czy swoje życie? Chłopiec: Moje życie ... Dziewczyna ucieka w szoku i bólu ,a chłopak biegnie za nią i mówi: Nie myśle o tobie kiedykolwiek, ponieważ zawsze o tobie myśle. Nie lubię cię, ponieważ cię kocham. Nie pragnę ciebie, ponieważ cię potrzebuję. Nie będę płakać, jeśli mnie zostawisz ,dlatego że umrę, jeśli to zrobisz. Nie będę żyć dla Ciebie, ponieważ chcę umrzeć dla Ciebie. Nie jestem gotów zrobić czegokolwiek dla Ciebie, ponieważ chciałbym zrobić wszystko. Wybrałem moje życie, bo ty jesteś moim życiem.
|
|
 |
|
Powoli zapominam jak smakowały twoje usta, zapominam jak wyglądałeś, gdy szczerze się śmiałeś. Powoli zapominam jaka liczba jest pomiędzy 14 a 16 - przecież miałeś 15 lat. Powoli zapominam, co najbardziej we mnie lubiłeś, zapominam, że istnieje niebieski kolor - takie miałeś oczy. Powoli zapominam, co uwielbiałeś robić. Powoli zapominam, że sama w ogóle istnieję, bo przecież żyłam tobą, a odchodząc zabrałeś całe powietrze, którym oddychałam, które było jedynym jakie moje płuca chciały przyjąć.
|
|
 |
|
ostatnio jakoś mniej przejmuję się wszystkim, chyba w końcu zaczęłam przejmować się swoim życiem. może w końcu zauważyłam, że zawsze byłam dla innych, kiedy tego potrzebowali, ich nie było kiedy ja potrzebowałam wsparcia .
|
|
 |
|
Napierdalasz kłamstwami lepiej niż Eminem wersami. [mrs_heroina]
|
|
 |
|
Do klasy na spóźnioną lekcję. -
Dzień dobry, przepraszam za
spóźnienie. - Rzuciłam do
nauczycielki wkładając słuchawkę
do ucha. Rozglądnęłam się po
klasie i zauważyłam , że jest wolna
tylko jedna ławka w której siedział
on - sam. Przewróciłam oczami i
ruszyłam na sam tył klasy.
Usiadłam obok niego, wyjęłam
książki i wyciągając telefon
przełączyłam na inną piosenkę. Po
chwili wyciągnął mi słuchawki z
uszu - Pogadaj ze mną. - Syknął
cicho. - Nie mamy o czym. -
Wyszeptałam. - Mamy, kocham Cię,
brakuje mi Ciebie i kompletnie
sobie z tym nie radzę. - Powiedział
patrząc mi w oczy. - To idź do
pedagoga szkolnego. - Zaśmiałam
się głośno. - Zmieniłaś się , zmienił
Cię ten nowy koleś. - Zasugerował.
- Nie skarbie , to Twoje odejście
mnie zmieniło. To przez Ciebie
jestem na dnie i nie radzę sobie z
niczym, zraniłeś mnie i czego teraz
ode mnie oczekujesz? -
Krzyczałam. - Wierzę w to , że Cię
odzyskam. - Rzucił i wstając z
ławki wyszedł z klasy./ canbelieveme
|
|
 |
|
nie moja wina że rodzice wychowali Cię na spermianą księżniczkę , bejbe .
|
|
 |
|
- Dlaczego Ty jeszcze nie masz chłopaka .? - Bo jestem niedostępna . A dlaczego Ty nie masz dziewczyny .? - Bo Ty wciąż jesteś niedostępna .♥
|
|
 |
|
Myślisz ze jestem ładna? - zapytała. odpowiedział "nie". Zapytała wiec jeszcze raz: " Jestem w twoim sercu?" Powiedział "nie". Na koniec się zapytała: "Jakbym odeszła, to byś płakał za mną?" Powiedział, ze "nie". Smutne - pomyślała i odeszła. Złapał ja za rękę i powiedział: "Nie lubię Cię, kocham Cię. Dla mnie nie jesteś ładna, tylko piękna. Nie jesteś w moim sercu, jesteś moim sercem. Nie płakałbym za Tobą, tylko umarłbym z tęsknoty."
|
|
|
|