głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika pavliniak

nie mówmy o problemach  założmy  że ich nie ma

ogarnijziomek dodano: 22 listopada 2012

nie mówmy o problemach, założmy, że ich nie ma

miałeś po prostu być

ogarnijziomek dodano: 22 listopada 2012

miałeś po prostu być

o proszę    teksty ogarnijziomek dodał komentarz: o proszę ;) do wpisu 22 listopada 2012
każdego wieczoru czekam na Twoje 'dobranoc'

ogarnijziomek dodano: 22 listopada 2012

każdego wieczoru czekam na Twoje 'dobranoc'

Przyjdź do mnie z zero siódemką finlandii albo gorzkiej żołądkowej   nieważne  dziś wszystko mi jedno. Usiądź i opowiadaj co u Ciebie   jak Ci idzie na studiach   czy wykłady są ciekawe   profesorzy znośni a po uczelni chodzą jakieś dobre dupy z niezłymi cyckami. Powiedz jak tam nowi znajomi i najważniejsze czy melanże są choć w połowie tak mocne jak nasze.Mów   mów dużo i uśmiechaj się często  tak jak zawsze  a ja będę wchłaniać każde twoje słowo i cholernie cieszyć się twoim szczęściem. A potem po kilkunastym głębszym z kolei  jeśli pozwolisz rozpłaczę się jak dziecko i wtulę w Ciebie z całej siły tym samym paskudząc Ci bluzę rozmazanym makijażem po czym szepnę drżącym głosem' ziomek kurwa   nie daje już rady'   nacpanaaa

koosmaty dodano: 21 listopada 2012

Przyjdź do mnie z zero siódemką finlandii albo gorzkiej żołądkowej , nieważne, dziś wszystko mi jedno. Usiądź i opowiadaj co u Ciebie , jak Ci idzie na studiach , czy wykłady są ciekawe , profesorzy znośni a po uczelni chodzą jakieś dobre dupy z niezłymi cyckami. Powiedz jak tam nowi znajomi i najważniejsze czy melanże są choć w połowie tak mocne jak nasze.Mów , mów dużo i uśmiechaj się często, tak jak zawsze, a ja będę wchłaniać każde twoje słowo i cholernie cieszyć się twoim szczęściem. A potem po kilkunastym głębszym z kolei, jeśli pozwolisz rozpłaczę się jak dziecko i wtulę w Ciebie z całej siły tym samym paskudząc Ci bluzę rozmazanym makijażem po czym szepnę drżącym głosem' ziomek kurwa , nie daje już rady' / nacpanaaa

Nie chcę współczuć nikomu  jak i nie chcę współczucia.

ol.l dodano: 21 listopada 2012

Nie chcę współczuć nikomu, jak i nie chcę współczucia.

człowiek jest skonstruowany tak by się dostosowywać.

ol.l dodano: 21 listopada 2012

człowiek jest skonstruowany tak by się dostosowywać.

przetrwasz i ani mi nie mów  że  nie mam takich problemów

ol.l dodano: 21 listopada 2012

przetrwasz i ani mi nie mów, że nie mam takich problemów

od dawna nie ma w nas zwątpienia.   dlaczego teraz miałbyś umierać?  tego wszystkiego nie zaznać?

ol.l dodano: 21 listopada 2012

od dawna nie ma w nas zwątpienia. dlaczego teraz miałbyś umierać? tego wszystkiego nie zaznać?

siedział na kanapie  obok mnie  i wycierał mi krew cieknącą z wargi  podczas gdy ja próbowałam zrobić coś z ręką  której ból nie umożliwiał mi funkcjonowania. 'przecież Ty się napierdalasz jak facet'   zaśmiał się. syknęłam z bólu  dodając: 'pierdolisz'. 'może Cię sprzedam  wiesz na walki w klatce?'  nadal się śmiał. spojrzałam na Niego wkurzona: 'sprzeałbyś mnie?'   zapytałam. uśmiechnął się  po czym cicho dodał: 'nigdy. tylko ja mam prawo trzymać Cię w klatce'. walnęłam Go w głowę  śmiejąc się:'głupi jesteś  jak but'  a w myślach mówiąc sobie: 'wiedziałam że nigdy nikomu mnie nie odda'.    kissmyshoes

koosmaty dodano: 21 listopada 2012

siedział na kanapie, obok mnie, i wycierał mi krew cieknącą z wargi, podczas gdy ja próbowałam zrobić coś z ręką, której ból nie umożliwiał mi funkcjonowania. 'przecież Ty się napierdalasz jak facet' - zaśmiał się. syknęłam z bólu, dodając: 'pierdolisz'. 'może Cię sprzedam, wiesz na walki w klatce?'- nadal się śmiał. spojrzałam na Niego wkurzona: 'sprzeałbyś mnie?' - zapytałam. uśmiechnął się, po czym cicho dodał: 'nigdy. tylko ja mam prawo trzymać Cię w klatce'. walnęłam Go w głowę, śmiejąc się:'głupi jesteś, jak but', a w myślach mówiąc sobie: 'wiedziałam,że nigdy nikomu mnie nie odda'. || kissmyshoes

chyba się przyzwyczaiłam. do tego  że codziennie rano mam gwarantowaną od Niego kawę. do tego  że całe wolne popołudnia i wieczory spędzam z Nim  na bronxie. do tego  że uczy się dla mnie mówić po polsku. do tego  że robi najlepsze na świecie sushi. do tego  że dzwoni do mnie  zamiast budzika. do tego  że chodzi ze mną na zakupy. do tego  że jest   tak po prostu  zwyczajnie jest obok zawsze  gdy tego chcę  i gdy tego potrzebuję. i jestem mu w stanie za to wszystko nawet wybaczyć fakt  że tak bardzo kaleczy moje imię  bo jak twierdzi  jest nie możliwe do wymówienia.    kissmyshoes

koosmaty dodano: 21 listopada 2012

chyba się przyzwyczaiłam. do tego, że codziennie rano mam gwarantowaną od Niego kawę. do tego, że całe wolne popołudnia i wieczory spędzam z Nim, na bronxie. do tego, że uczy się dla mnie mówić po polsku. do tego, że robi najlepsze na świecie sushi. do tego, że dzwoni do mnie, zamiast budzika. do tego, że chodzi ze mną na zakupy. do tego, że jest - tak po prostu, zwyczajnie jest obok zawsze, gdy tego chcę, i gdy tego potrzebuję. i jestem mu w stanie za to wszystko nawet wybaczyć fakt, że tak bardzo kaleczy moje imię, bo jak twierdzi, jest nie możliwe do wymówienia. || kissmyshoes

może i faktycznie dość mam w pracy pijanych  i napalonych gości  którzy udają zapracowanych biznesmenów  oszukując swoje żony  i rodziny  a przy tym dobrze bawią się w klubach noncych   ale ma to wszystko też swoje plusy. bo nie ma lepszych widoków  niż wywrotka nawalonego gościa ze sceny  wpadnięcie do mnie za bar  próbując pokazać mi alkohol  którego się chce   czy też kłótnia z żoną  która akurat wpadła do tego klubu. nic nie zastąpi mi litrów wylanych łez ze śmiechu  setek propozycji sponsoringu  i mnóstwa cudownych chwil  które przeżywam gdzieś pomiędzy wyjściem na sale  czy nalewaniem kolejnej tequilli w barze.    kissmyshoes

koosmaty dodano: 21 listopada 2012

może i faktycznie dość mam w pracy pijanych, i napalonych gości, którzy udają zapracowanych biznesmenów, oszukując swoje żony, i rodziny, a przy tym dobrze bawią się w klubach noncych - ale ma to wszystko też swoje plusy. bo nie ma lepszych widoków, niż wywrotka nawalonego gościa ze sceny, wpadnięcie do mnie za bar, próbując pokazać mi alkohol, którego się chce , czy też kłótnia z żoną, która akurat wpadła do tego klubu. nic nie zastąpi mi litrów wylanych łez ze śmiechu, setek propozycji sponsoringu, i mnóstwa cudownych chwil, które przeżywam gdzieś pomiędzy wyjściem na sale, czy nalewaniem kolejnej tequilli w barze. || kissmyshoes

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć