 |
"Jednym duszę leczy modlitwa, drugim narkotyki."
|
|
 |
"Miną kolejne dni, kolejne plany w głowach,
Bo znowu zaczynamy coś od nowa..."
|
|
 |
Dookoła pełno ludzi upodabniających się do siebie, a ona stoi, rozgląda się, jej myśli wirują, zataczając ciągle jedno, obłędne koło. Ona ma tylko siebie, jedynym towarzyszem jej życia jest przejmujący ból. Nie opuszcza jej na krok. Nauczyła się tak żyć. Natłok wspomnień, multum uczuć skrywanych pod maską niesamowitej obojętności. Twarz z mimiką niewzruszonej lalki opanowana do perfekcji. Ona cały czas jest, ale nikt jej nie zauważa, nikt nie widzi jej bólu. Wszyscy się śpieszą. Nikt nie zapyta co jest powodem zebranych w jej oczach łez. Zimne, obojętne miasto, a w tym wszystkim zagubiona istota niemo wołająca o pomoc./d
|
|
 |
Dolewam red bull'a do kawy, znowu słodzę wszystko miodem. Już mnie nakurwiają stawy, na kolejne szczyty wchodzę.
|
|
 |
JA.
ZJAWISKO NADPRZYRODZONE.
Nienaturalne
Niewyjasnione
Dziwne
Odrębne
Inne
Nie akceptowane
Odrzucane
|
|
 |
ja: nie da rady, za dobrze zna życie i siebie :>
ktoś: Siebie zna słabo !! Jest samodestrukcyjna i to jej jedyna wada ! /d
|
|
 |
"Masz w sobie taką czystość . Rozmawiając z Tobą ,człowiek czuje się jakby był hmm lepszy i zaczyna inaczej myśleć i postrzegać rzeczywistość". Widząc takie słowa napisane przez innych ludzi o mnie samej, zaczynam wierzyć, że jestem inna niż reszta społeczeństwa. Być może urodziłam się nie w tych czasach co trzeba. /d
|
|
 |
Łzy wcale nie są oznaką słabości, pokazują, że byłaś silna zbyt długo.
|
|
 |
Przeżyłam śmierć. Jakie to uczucie? Ch*jowe. Niby jesteś, a jednak Cię nie ma. Jedyne czym jesteś w tamtym momencie to ciało. Duszą jesteś gdzie indziej. W głowie kołatają ciągle te same myśli, nie można się od nich uwolnić. Od wielu osób słyszysz "obudź się", "wróć na ziemię" , ale są to tylko przelotne słowa w całym chaosie, który panuje w Twojej głowie. Przestaje Cię cokolwiek obchodzić, patrzysz tępo na to co dzieje się dookoła. Brak oznak jakichkolwiek uczuć na Twojej twarzy, a w duszy niesamowita burza. Milczysz, ale masz ochotę krzyczeć. Od tego nie ma innej ucieczki jak przez rozwiązanie swoich problemów i odnalezienie szczęścia lub po prostu rozpoczęcia życia na nowo, zapisanie nowej kartki, nową, lepszą historią.
|
|
 |
Coraz trudniej jest mi znieść samą siebie. /d
|
|
 |
Czasem patrzę wstecz i widzę tak mocno szary obraz. Tu łzy, tam cierpienie, gdzieś obok tęsknota. Dzień za dniem nie przynosił niczego dobrego, jedynie ból, który zabierał mi samą siebie. Uciekłam od swojego życia na tyle daleko, że nikt nie był w stanie mnie znaleźć, byłam w takim stanie, że nikt nie mógł mnie utrzymać. Gubiłam się w własnych myślach, tak bardzo podziurawiona. I byłabym taka nadal, ciągle wracająca do swojej przeszłości i szukająca drogi, której już dawno nie było. Ja tylko trzymałam się sentymentu i przyzwyczajenia, nie miałam w sobie uczuć. Później spotkałam Ciebie i pokazałeś mi, że mogę żyć od nowa. Dałeś mi nadzieję, dałeś mi szanse na inne życie. Zasiałeś wszystko od początku. Wyrzuciłeś ze mnie co złe, aby dziś wspólnie tworzyć wyjątkową całość. Cieszę się, że jesteś i otulasz mnie miłością jakiej zawsze pragnęłam. Stworzyłeś mnie od nowa, jesteś wszystkim najlepszym co tylko mam. / napisana
|
|
|
|