 |
|
Nie liczy się nic, liczą się przyspieszone tętna < 33
|
|
 |
|
obiecaj mi , że nigdy nie zapomnimy kim dla siebie jesteśmy ,
ile razem przeżyłyśmy i ile jeszcze przejdziemy.
|
|
 |
|
Każdego dnia, nadajesz memu życiu nowy sens,
Z Tobą mogę iść po jego kres. :*
|
|
 |
|
Twoje niebieskie tęczówki -
to one rozpie.dalają mój system.
|
|
 |
|
Łaskocz czule warkoczem ciepłych słów,
wilgotnym szeptem przytul mnie i mów mi dobrze,
nie mów mi źle. :***
|
|
 |
|
Uwodzicielsko zaciągała się papierosem, a wydychany dym przesiąknięty był tęsknotą
|
|
 |
|
` Ty pewnie teraz pijesz z kumplami,
a może wyrywasz jakieś panny, którąś z nich zaliczasz.
Właściwie możesz w tej chwili robić wszystko,
czego się nie domyślam, lub domyśliłam się dawno.
A ja... Ja jak głupia siedzę przed kompem z telefonem w ręku
czekając aż wejdziesz na gadu albo napiszesz esa..
Jak kiedyś.
|
|
 |
|
mogło być lepiej, zawsze może, ale w żaden sposób czwarte miejsce na turnieju nie psuje tego dnia. moja kuchnia nie doznała jeszcze takiego bałaganu, jak teraz. w całym domu roznosi się zapach kurczaka, a ręce bolą mnie już zarówno od gry, jak i mieszania galaretek. na nodze "MATI ♥" napisane w którymś momencie przez tego głuptasa, na nadgarstku wciąż jego bransoletka. przyjaciółka, która ubolewając nad tym, że przez dwa tygodnie nie mogę zmienić pościeli, w końcu wzięła się za to sama. mimo siniaków, które nie ma mowy, żeby nie pojawiły się na moim tyłku - nieznikający uśmiech, dziękuję.
|
|
 |
|
akurat dzisiaj, kiedy muszę być w najlepszej formie ze względu na długo wyczekiwany turniej, po czwartej budzę się z jakiegoś chorego snu, z trzęsącymi się dłońmi, cała zmarznięta, by dopiero po wypiciu herbaty i niekończącym leżeniu, móc znowu zasnąć. oczywiście, trochę przed szóstą budzi mnie telefon od przyjaciółki: - hej, kochanie, jestem pierwsza? wszystkiego najlepszego, dużo... - zapierdolę Cię, jak Cię spotkam.
|
|
 |
|
Za dwie godziny 14 lipca - moje urodziny, a zarazem mixty w plażówkę, także życzcie mi i Michałowi szczęścia na turnieju, trzymaniem kciuków za nas również nie pogardzimy! :)
|
|
 |
|
nie mam tylko siły do jego picia. przeraża mnie, że nie potrafi nigdy odmówić. marudzi wieczorami coś o tym, iż nie mogliśmy pogadać spokojnie przez jego stan, a kiedy zapewniam go, że jutro nadrobimy, słyszę 'jutro też chlamy'. nie muszę być dla niego najważniejsza, po prostu nie chcę by takie gówno było wyżej w tej hierarchii wartości.
|
|
 |
|
zwyczajnie, kiedy trzyma dłonie na moich ramionach i całuje kolejno moje usta, nos, policzek, szyję, gdy przenosi ręce na moją szyję i plącze palce między moimi włosami, powtarzając jak tęsknił przez ostatnie dni, wiem, że czasem warto trochę poczekać.
|
|
|
|