 |
|
" Bywają wielkie zbrodnie na świecie, ale chyba największą jest zabić miłość. "
|
|
 |
|
" Nie mam już serca. Zamarzło. "
|
|
 |
|
ja wcale nie chciałam Cię kochać. nie chciałam codziennych spotkań, przytuleń, pocałunków. długich rozmów i telefonów. początkowej przyjaźni i wzajemnej pomocy. nie wymuszałam głębokich spojrzeń i nieśmiałych uśmiechów. pierwszych podań ręki i pierwszego ' cześć ' . nie musieliśmy się tam, wtedy spotkać i sprawić o mocniejsze bicie serca. tak chciał los, to przeznaczenie nadało Naszemu życiu miano ' miłości ' . prawda? [ yezoo ]
|
|
 |
|
zawsze zasypianie przy Jego boku było czymś więcej, niż tylko ukojeniem. było źródłem spokoju, wewnętrznej harmonii, ciepła i tego całego dobra, które On w sobie skrywał. z pozoru wydawał się być arogancki i bezczelny. jednak to Ja zdołałam dotrzeć do Jego głębi. do środka, w którym od dobrych kilku lat chował się przed światem człowiek dobroduszny. mężczyzna o wielkim sercu. zielonooki przystojniak, który nie bez powodu oddał Mi swój mięsień miłości. wziął go, by teraz ot tak móc zawładnąć duszą. duszą, która teraz wiecznie cierpi i krwawi z bólu, bo mężczyzna, którego nazwałam dobrym, wykorzystał Moją łatwowierność, jako zapłatę za miesiące życia przy biciu Jego serca. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Złamana ręka może pracować, ale złamane serce nie.
|
|
 |
|
Dwa serca, pałające na dwóch krańcach ziemi.
|
|
 |
|
niektórym kobietom brak własnej wartości. czekaj, jak ty je nazwałeś? kobiety z klasą? [ yezoo ]
|
|
 |
|
zasypianie o poranku. codzienna męka i walka ze łzami. podpuchnięte oczy z samego rana. popękane wargi. obdarte pięści. silny ból głowy. syf w pokoju. opróżnione butelki Bolsa. pety po fajkach na dywanie. notoryczne kłamstwa. złe wyniki w nauce. wagary. pyskowanie. ucieczki z domu. zatarcia z prawem. narkotyki. złamane obietnice przyjaźni. melanżowanie do białego rana. ustawki. głośna muzyka. zranione serce, które ostatkami sił uderza o klatkę piersiową szepcząc Mi ciche ' kochaj ' . i On, który stwarza pozory obojętnego, a zarazem pragnącego więcej. uderzam się w pierś, by na chwilę zatrzymać całą rytmikę uczuciowego mięśnia. ' to tylko kwestia przyzwyczajenia ' powtarzam, kontynuując powolne wykańczanie własnego życia. [ yezoo ]
|
|
 |
|
I znowu ani śladu po twojej osobie, gdzie jest ten chłopak, którego zawsze widziałam w drodze do szkoły, do kawiarni czy do miasta, który zawsze się uśmiechał i patrzył swoimi brązowymi oczami w moje zielone? chcę tylko wiedzieć, że wszystko okej.. że nadal tam gdzieś jesteś, że się uśmiechasz. może nasze drogi jeszcze kiedyś się złączą ale teraz nie ma Cię.. może odnajdziemy razem ten czas, w którym ty i ja...
|
|
 |
|
Kolejny dupek, który próbował zainponować mi swoją osobą .. nie jestem naiwna, wiedziałam, że coś nie tak. poczekałam i proszę .. na drugi dzień poznał inną, myślę, że ona nie będzie aż tak naiwna by mu uwierzyć w tą głupią gadkę, którą opowiada pewnie co drugiej pannie.
|
|
 |
|
kupiłam czarnego kota, żebym każdego wieczoru mogła na niego zwalić winę, za dzień.
|
|
 |
|
ważna jest obecność, a twojej Mi zabrakło.
|
|
|
|