 |
|
1. Coś Ci opowiem tylko połóż się obok tak bym czuł zapach Twojego szamponu, a Twój zimny nos zabierał ciepło z mojej gorącej skóry. W sumie chodź jeszcze bliżej, wciąż mi Cię mało. Ułoż się wygodnie wśród mojego serca, płuc i wątroby. Możesz zamknąć oczy choć chciałbym rejestrować ich wyraz przy każdym moim słowie. Chciałbym zapamiętać każdą nutę radości, zwątpienia, zszokowania czy wzruszenia wśród czarnej źrenicy. Jeszcze tylko zacisnę wokół Ciebie krąg tak mocny jak żeglarski węzeł bym nie zgubił Cię wśród opowieści moich zdartych ust. Całe życie potrzebowałem czegoś i ciągle też szukałem. Byłem jak włóczykij, miałem niewiele, ale szedłem w przód i szukałem. Przez tyle czasu nie wiedziałem co jest elementem, którego brakuje do tego by moja aorta była tętnicą życia, a nie przepływem krwi. Spotykałem ludzi, którzy z daleka krzyczeli hasła jak na bazarze. Twierdzili, że znajdę u nich wszystko za cenę siebie. Tak bardzo pragnąłem znów być wypełniony jakimś uczuciem, że oddawałem siebi
|
|
 |
|
jesteś ode mnie uzależnony. nie wytrzymasz beze mnie. mozesz nie pisać gdy jestem dostepna ,bo wiesz ze jestem w domu,ale gdy jestem nie dostepna przechodzi przez twoją głowe tysiac mysli, co robie , z kim i czy nic mi sie nie stało. cały dzien o mnie myslisz,ale sie nie odezwiesz. myslisz ze lepiej ci bedzie beze mnie,ale któregoś dnia zauważysz , że wszytsko co robisz ,robisz z myślą o mnie, chcesz żebym też o tobie myslała. podejmiesz też próbe nowego związku, z nową dziewczyną, złapiesz ją za rękę i wyobrazisz sobie mnie, pocałujesz i niechcący , tak przypadkiem nazwiesz ją moim imieniem, brakuje ci mnie, to cie przerasta,powoli wariujesz,kochasz mnie nad zycie
|
|
 |
|
ile to jeszcze potrwa? tydzień?dwa?miesiąc? w nieskończoność tak nie bedzie
|
|
 |
|
Nie ma go w moim życiu zbyt długo, by sadzić, że mamy jeszcze szansę odbudować to, co udało nam się zniszczyć, więc dlaczego jeszcze czasem w to wierzę? Dlaczego tak chętnie układam nam plany na przyszłość? Dlaczego w dalszym ciągu mam wrażenie, że niebawem się spotkamy i cały ten ból minie, a szczęście powróci na swoje miejsce? Jest ze mną coś nie tak czy co, bo ja już nie rozumiem. Nic nie rozumiem. / napisana
|
|
 |
|
Są takie dni jak ten dzisiejszy, kiedy zakładam maskę pozornego szczęścia i idę w miasto. Nie liczę się z konsekwencjami, bo ten raz chcę być tylko i wyłącznie ja. Nie myślę o niczym, a już na pewno nie o nim. Wlewam w siebie alkohol, uwodzę facetów swoimi ruchami, które są przecież zwyczajnym tańcem w rytm muzyki. Zapominam się na chwilę, a po drodze do klubu gubię ból i żal. Odcinam się od mojej codzienności i wpadam w wir szaleństwa. I dziwię się sama sobie, że czasem tak potrafię, że faktycznie on daje mi chwilę wolnego od swojej osoby i jest jak dawniej. Jednak, co z tego jak kolejnego ranka budzę się z kacem i jeszcze większą rozpaczą. / napisana
|
|
 |
|
popsułeś, zniszczyłeś, zgniotłeś i wrzuciłeś pod łóżko. / i.need.you
|
|
 |
|
Cisza krzyczy, tak głośno. Próbuję ją zrozumieć. Jednak nie dam rady. / i.need.you
|
|
 |
|
Zadając sobie ból po raz kolejny, już o nim nie myśle i wstrzymuję się od krzyków. I tak już nic mnie nie uratuję / i.need.you
|
|
 |
|
Chyba nie cieszy mnie już twój widok, nie dlatego że zapomniałam o tobie i już cię nie kocham, po prostu to boli. Ręce mi drzą, usta próbują się nie otworzyć a oczy? Uciekają w drugą stronę. / i.need.you
|
|
 |
|
cóż, zadzwonił i powiedział, że to koniec, nie widziałam jego twarzy, był smutny czy raczej wolny? / i.need.you
|
|
 |
|
Zamiast zrobić krok w przód i coś zmienić, wolę rozdrapywać stare sprawy, chyba polubiłam ten ból / i.need.you
|
|
 |
|
Możesz dać troszkę, ja w zamian dam wszystko / i.need.you
|
|
|
|