 |
|
i marzenia o wielkiej miłości, o byciu razem, o " i żyli długo i szczęśliwie " legły w gruzach.
|
|
 |
|
tak trudno jest zapomnieć o kimś kto sprawił, że nawet najgorszy dzień wydawał się nie być taki zły. o kimś kto umiał sprawić za pomocą kilku słów, że się uśmiechałam. o kimś, kto potraktował moje kruche serce, jak tanią zabawkę, znalezioną w pierwszym lepszym sklepie. Tak, o nim...
|
|
 |
|
Abstrakcyjne słowa, które stają mi w gardle, a trudność ich wymowy jest wręcz absurdalna. usta drżą mi jak nigdy wcześniej, a Ty stoisz przede mną z litością w tęczówkach, pytając czy dobrze się czuję. świetnie, pomimo serca walącego jak wirująca pralka i faktu, że robię z siebie skończoną idiotkę, to świetnie - pomyślałam.
|
|
 |
|
Miłość to fizjologiczna psychoza. Całkowite zawężenie procesów poznawczych i intelektualnych. Zaburzenie świadomości. Rozszczepienie emocji i działania. Bywa nieuleczalna.
|
|
 |
|
serce, proszę..zamknij się do cholery!
|
|
 |
|
mina pani z biologii, gdy na sprawdzianie jako przykład reakcji bezwarunkowej wpisałam ucisk w żołądku na jego widok, a w reakcji warunkowej automatyczne zaciskanie pięści, gdy widzę jak ona się do niego przystawia - bezcenne.
|
|
 |
|
znowu upadła. teoretycznie i praktycznie. nie był to jej pierwszy upadek na tle miłosnym, nie. ale ten był znacznie silniejszy od poprzednich. ten zaliczał się do takich, gdy nogę podkłada miłość. wiedziała, że gdyby chciała to znalazła by siły, aby podnieść się i wstać, ale poddała się. tak najzwyczajniej w świecie. nie miała ochoty po raz kolejny zmagać sie z własnym życiem. poddała się. wydusiła ostatnie słowo i się poddała. już nigdy się nie podniosła.
|
|
 |
|
zawsze coś było z nią nie tak. jak miała sześć lat często łamała sobie ręce, raz nogę. minęło dziesięć lat, a ona niczego się nie nauczyła. wciąż, nie słuchając mamy, na własne życzenie łamie sobie serce. wciąż przez kolejnych dupków pojawiających się w jej życiu, do których za bardzo się przywiązuje.
|
|
 |
|
może kiedyś zrozumiesz jak ciężko było mi nie napisać smsa z pytaniem 'dlaczego?'. ile trudu sprawiło mi by nie wybrać z listy Twojego numeru i nacisnąć opcje 'połącz'. każdego dnia walczyłam z samą sobą, błagając rozum by nie pozwolił sercu zrobić kolejnego głupstwa.
|
|
 |
|
ostatnimi czasy nie czuję się za dobrze .. mam doła z powodu nigdy niewyleczonej miłości, która jest we mnie .. czuję się jakbym bezpowrotnie została skażona ..
|
|
 |
|
po imprezie wrócili do jej domu. on, mimo że nie pije, z okazji 18 -stki kumpla upił się jak jeszcze nigdy. zanim się położył podszedł do niej i wyszeptał: 'kocham cię'. rano, gdy zbierali się do szkoły powiedziała - jeju, nie pij już nigdy, nawet pojęcia nie masz jakie głupoty wczoraj gadałeś. - mogę sobie wyobrazić. ale kocham cię nadal. - pocałował ją w czoło i wyszedł .
|
|
 |
|
“Czy Ty wiesz, że oddałabym wszystko za jedną godzinę spędzoną z nim?!? Tą jedną, jedyną godzinę?! Żeby mu powiedzieć to czego nie zdążyłam. Czy Ty wiesz co powiedziałabym mu jako pierwsze?! Powiedziałabym mu, że najbardziej żałuje tych wszystkich grzechów, których nie zdążyłam z nim popełnić...”
|
|
|
|