 |
|
Chodzę po mieszkaniu i bluzgam sam do siebie.
Kurwa. Idź w pizdu.
Kurwa.
|
|
 |
|
naprawdę fajnie, że ludzie, z którymi związane są twoje najlepsze wspomnienia, i którym kiedyś powiedziałabyś wszystko, są na tyle zajęci swoimi sprawami- chłopakiem, nowymi znajomymi, pracą itd, że nie mają czasu. więc ogólnie: do dupy. pozdrawiam.
|
|
 |
|
BĘDĘ CI SIĘ PLĄTAĆ W MYŚLACH, AŻ OSZALEJESZ NA MOIM PUNKCIE.
|
|
 |
|
Szłam ulicą, wiatr rozwiewał poły mojego swetra. Próbowałam się nim owinąć ciaśniej, ale w końcu dałam za wygraną i pozwoliłam, by wirował wraz z powietrzem. Chciałam tak jak on wyrwać się i odlecieć gdzieś daleko. Czułam się nikim w tym wielkim świecie, kolejnym nic nie znaczącym istnieniem, które nie umie się cieszyć z każdego daru zsyłanego z nieba. Zamiast tego woli przeklinać zły los, płakać w poduszkę, pogrążać w rozpaczy. Nie każdy odpowiednio przystosował się do życia, niektórzy po prostu nigdy nie pasowali do tego świata, gdzie każde cierpienie jest jak ciężar na plecach, który przygniata do ziemi i nie pozwala oddychać. Przeszłam przez drogę nawet nie patrząc, czy coś jedzie. Było mi to obojętne. Dawno temu przestałam wierzyć, że gdzieś za rogiem czeka mnie szczęście. Zmierzałam donikąd. [ dustinthewind ]
|
|
 |
|
" Twoje oczy mówią wszystko, a serce kłamie, wiem że życzysz mi żebym poszedł na dno jak kamień. "
|
|
 |
|
Kiedy wymawiasz moje imię wiem,że przechodząc przez inne usta ono już nie będzie tak pięknie brzmiało/hoyden
|
|
 |
|
Rozgość się.Tylko niczego nie dotykaj i nie próbuj przestawiać czegokolwiek.Robisz mi codziennie mętlik i bałagan w głowie i sercu,a więc zostaw ten pokój w takim stanie w jakim do niego wszedłeś.Czego się napijesz?Niczego?Tym lepiej nie zostawisz po sobie śladu na ściance kubka.Nie będę musiała więc go zacierać po Tobie.Może poczęstujesz się czekoladowym markizem? Uważaj bo bardzo się kruszą.Nie chcę tu żadnych okruchów na podłodze.Wystarczą mi te okruchy,okruszki,okruszeczki w jakie posypie się moje serce.Śmiało usiądź sobie wygodnie.Nie..Nie na moim łóżku.Proponowałabym Ci krzesło.Na nim nie zostawisz swojego zapachu.Matko! Dlaczego użyłeś dziś tej cudownej wody po goleniu? Przecież wiesz jak na mnie działa.Gdy wyjdziesz przez dobrą godzinę będę się jeszcze upajała jej wonią wyobrażając sobie,że tu jesteś.Że jestem z Tobą bardzo szczęśliwa.Już wychodzisz? Bardzo dobrze. Mniej uzależnię się od Twojej osoby. Przecież Ty i tak odejdziesz. Nie próbuj zaprzeczać/hoyden
|
|
 |
|
wiesz, ja chyba za bardzo dałam mu odczuć, że mi na nim zależy. że bez niego nie umiem normalnie żyć i funkcjonować. on to wykorzystuje. wie, że, jak zrobi coś złego, to mu mimo wszystko wybaczę. wie, że do niego wrócę. jestem zbyt słaba. wolę by mnie ranił i był ze mną. niż miałabym żyć bez niego. / i.need.you
|
|
 |
|
Pewnego dnia będziesz żałować, kochanie,
kiedy wyciągniesz rękę na drugi koniec łóżka, a mnie tam nie będzie.
|
|
 |
|
I dlatego, że jesteś słaba,
musisz być bardzo silna.
|
|
 |
|
DOSKONALE WIESZ, ŻE ZAWSZE JESTEM I ZAWSZE BĘDĘ.
|
|
|
|